Praca zdalna, wypiekanie chleba i rozwiązywanie równań trzeciego stopnia – oto kilka umiejętności, jakie nabyliśmy w czasie pandemii. A czy nauczyliśmy się czegoś odnośnie do naszej wiary? Premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson, opuszczając oddział intensywnej terapii, wyznał z rozbrajającą szczerością, że w wieku pięćdziesięciu sześciu lat dzięki leczeniu na COVID-19 po raz pierwszy na poważnie zdał sobie sprawę z własnej śmiertelności. Nie jest to szczególnie zaskakujące wyznanie – można nawet powiedzieć, że jest ono typowe dla człowieka Zachodu, który, żyjąc w dość spokojnych czasach, zachowuje się tak, jakby był kuloodporny. Jest jak nastolatek, który nie bierze pod uwagę tego, że właśnie jego może spotkać nieszczęście, gdy z urwistego brzegu jeziora wykona ryzykowny skok na główkę. Przekonany o własnej sile, sprawczości i wystarczalności podejmuje kolejne wyzwania. Skupiony na tym, co
Zostało Ci jeszcze 93% artykułu