Pasterz, nie kowboj

Nasze życie dzieli się na religię i wiarę. Oba te wymiary określają naszą relację do Boga. Religią jest wszystko to, co robimy dla Niego, czyli modlitewne praktyki, uczynki miłosierdzia, posty i umartwienia. Natomiast wiara to wszystko to, co od Boga otrzymujemy. W popularnej anegdocie najgorszą rzeczą, jaka mogłaby nam się przytrafić, jest to, by w kolejce do nieba zauważyć przed sobą Matkę Teresę z Kalkuty. A potem usłyszeć, jak św. Piotr mówi do niej tonem pełnym zatroskania i wyrzutu: „Proszę siostry, chyba można było zrobić więcej”. Złośliwa wymowa tej historyjki jest wycelowana w nasz duchowy perfekcjonizm, który każe nam się doszukiwać w sobie zaniedbań i niedoskonałości. W ich obliczu wszelkie, nawet najbardziej heroiczne życiowe wysiłki nie mają sensu. Stąd pewnie z ulgą przyjmujemy kojącą myśl, przypisywaną dla odmiany św. Dominikowi Savio, który zapytany w przerwie meczu o to, co by zrobił, gd
Zostało Ci jeszcze 93% artykułu