Po co czekać do wieczora
fot. anika mikkelson

Po co czekać do wieczora

Seks nie może się kojarzyć z obowiązkiem i pracą. Jeśli seks miałby się symbolicznie odbywać w nocy, powinien wynikać ze wszystkiego, co się wydarzyło w dzień. I składać się ze wszystkich uśmiechów, dobrych myśli, miłych słów, akceptacji.

Piotr Świątkowski: Kiedyś mówiono, że mężczyźnie do szczęścia potrzeba jedzenia, snu i seksu. Mam wrażenie, że coś się zmieniło.

Daniel Cysarz: Dodałbym jeszcze polowanie na jelenia, czyli – mówiąc językiem współczesnym – pracę. Praca stanowi trzon męskości. I tu natrafiamy na dużą zmianę. Kobiety też ciężko pracują, robią karierę, są szefami. Stają się coraz większym wyzwaniem dla mężczyzny. Są partnerkami, które wchodzą do łóżka z konkretnymi oczekiwaniami. Mężowie myślą o seksie jak o egzaminie. Czy dam radę? Czy zadowolę żonę? Co ona sobie o mnie pomyśli? Dlatego seks w parach jest w odwrocie. Seks staje się czymś ekskluzywnym. Jest luksusem.

Co to znaczy „seks w parach”? Może być inny seks?

Mówiąc o seksie w parach, mam na myśli współżycie w stałym związku. Coraz częściej sięgamy po seks jak po fast food. Zamawiamy seks przez internet. Szukamy partnerów on-line. Płacimy za seks. Na dłuższą metę taki seksualny fast food jest szkodliwy i możemy się nim zatruć. Traktujemy byle jaki seks jako narzędzie do rozładowywania napięcia, złości, leczenia smutku. Seks na wyciągnięcie ręki doraźnie spełnia rolę szybkiego lekarstwa. Mózg wytwarza dopaminę, która uzależnia, i wtedy wpadamy w pułapkę.

Seks jako choroba.

Zostało Ci jeszcze 90% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

||
Wyczyść

Zaloguj się