Pogrzeb katolicki

Pogrzeb katolicki

W chrześcijaństwie zmarłego chowa się zwyczajowo złożonego do trumny w ubraniu, w pozycji leżącej, z rękami splecionymi na klatce piersiowej lub brzuchu.

Dzień śmierci jest dla chrześcijanina, po zakończeniu jego życia sakramentalnego, dopełnieniem nowych narodzin rozpoczętych na chrzcie; jest ostatecznym „upodobnieniem” go do „obrazu Syna”, którego udziela namaszczenie Duchem Świętym; jest uczestnictwem w Uczcie Królestwa, zapoczątkowanej w Eucharystii, nawet jeśli zachodziłaby jeszcze potrzeba ostatecznego oczyszczenia, by móc przywdziać szatę godową.

– czytamy w Katechizmie Kościoła Katolickiego (KKK 1682). Pogrzeb nie udziela zatem zmarłemu ani sakramentu, ani sakramentaliów; zmarły znajduje się już poza porządkiem ekonomii sakramentalnej. Pogrzeb jest jednak obrzędem liturgicznym Kościoła (KKK 1684).

Liturgia pogrzebowa

Obrzędy pogrzebu w pierwszej kolejności mają wyrażać paschalny charakter śmierci chrześcijańskiej (KKK 1685), w drugiej kolejności mogą uwzględniać sytuację i tradycję regionu, w którym zmarły jest grzebany. W chrześcijaństwie zmarłego chowa się zwyczajowo złożonego do trumny w ubraniu, w pozycji leżącej, z rękami splecionymi na klatce piersiowej lub brzuchu. Często zmarły w rękach trzyma różaniec, obrazek Matki Bożej lub inne przedmioty wskazujące na jego wiarę. Trumna ze zmarłym umieszczana jest w grobie ziemnym, wykopanym na głębokość około 2 metrów. Następnie jest zasypywana i przykrywana nagrobkiem kamiennym lub ziemnym.

Liturgiczne obrzędy pogrzebu (zawarte w Ordo Exsequiarum) proponują trzy formy, stacje pogrzebu, odpowiadające trzem miejscom ich sprawowania: dom, kościół, cmentarz.

Jest to w dużej mierze podyktowane tradycją. Kiedyś większość osób umierała w domu, więc właśnie tam rozpoczynano modlitwy z rodziną nad zmarłym, następnie z domu przenoszono trumnę z ciałem do kościoła, dzie odbywała się msza pogrzebowa, po której następowało odprowadzenie na cmentarz.

Natomiast Katechizm Kościoła Katolickiego zwraca uwagę na następujące elementy pogrzebu katolickiego:

  • Pozdrowienie wspólnoty – obrzęd pogrzebu rozpoczyna się pozdrowieniem w duchu wiary kierowanym do bliskich zmarłego. Pozdrowienie to ma być pocieszeniem i przypomnieniem, że „życie wiernych zmienia się, ale się nie kończy”.
  • Liturgia słowa – ma ona unikać rodzaju literackiego polegającego na pochwalnej mowie pogrzebowej, a powinna ukazywać misterium śmierci chrześcijańskiej w świetle Chrystusa Zmartwychwstałego.
  • Liturgia eucharystyczna – stanowi centrum paschalnej rzeczywistości śmierci chrześcijańskiej, dlatego powinna być celebrowana w kościele lub kaplicy cmentarnej. Przez celebrację Eucharystii rodzina zmarłego uczy się żyć w łączności z tym, który „zasnął w Panu”, przyjmując Ciało Chrystusa, którego zmarły jest nadal żywym członkiem.
  • Pożegnanie zmarłego – jest to „ostatnie pożegnanie, jakie wspólnota chrześcijańska oddaje swemu członkowi, zanim jego ciało będzie wyniesione i pogrzebane” (KKK 1690) . Tradycja bizantyjska wyraża je przez pocałunek zmarłego.

Nabożeństwo pogrzebowe

Nabożeństwo pogrzebowe za zmarłego powinno być odprawione w jego kościele parafialnym (kan. 1177 § 1, KPK). Ale nie jest to wymóg bezwzględny. Każdy wierny przed śmiercią, np. w testamencie, albo rodzina zmarłego, na której spoczywa obowiązek pogrzebu, może wybrać inny kościół.

Na odprawianie nabożeństwa pogrzebowego poza własną parafią nie jest wymagana zgoda własnego proboszcza, a jedynie należy go powiadomić, gdzie się ono odbędzie. Potrzebna jest jednak zgoda proboszcza parafii, na terenie której będzie miało miejsce nabożeństwo (kan. 1777§ 2, KPK).

Natomiast jeśli śmierć nastąpiła poza własną parafią i nie przeniesiono do niej ciała zmarłego ani przed śmiercią zmarły (lub jego rodzina) nie wybrał innego kościoła, nabożeństwo należy odprawić w kościele parafii, gdzie śmierć nastąpiła.

Cmentarz, czyli miejsce pochowania

Podobnie jak z nabożeństwem pogrzebowym, każdemu wolno wybrać cmentarz, czyli miejsce pochowania.

W pierwszej kolejności powinien to być cmentarz własnej parafii, jeżeli takowy posiada. Jeśli parafia nie posiada go, zmarłych chowa się na cmentarzu innej parafii lub komunalnym (miejskim).

Opłaty i ofiary

Należy tu zwrócić uwagę, że przy pogrzebie mamy do czynienia z różnego rodzaju opłatami, np. za miejsce na cmentarzu, za trumnę itp. Dlatego należy je oddzielić od ofiary składanej kapłanowi przy okazji pogrzebu.

Kodeks Prawa Kanonicznego jasno określa, że ofiara składana z okazji pogrzebu nie może mieć wpływu na wyróżnienie osób w nabożeństwie pogrzebowym, a jej brak nie może pozbawiać biednych należytego pogrzebu.

Wymagane dokumenty

Po śmierci bliskiej nam osoby otrzymujemy od lekarza stwierdzającego zgon kartę zgonu. Na jej podstawie otrzymujemy w USC akt zgonu.

Akt zgonu wraz z zaświadczeniem o zaopatrzeniu zmarłego sakramentami świętymi przedstawiamy proboszczowi parafii zmarłego lub parafii miejsca zgonu w celu omówienia szczegółów związanych z nabożeństwem pogrzebowym oraz miejscem pochowania zmarłego.

Kremacja

Kremacja (łac. cremare – spalić) polega na spaleniu ciała zmarłego. Po spaleniu prochy zmarłego są zbierane w urnie.

Rozsypywanie prochów zmarłych po kremacji poza cmentarzami jest w Polsce nielegalne. Według ustawy z 1959 roku zmarłego można pochować jedynie na cmentarzu lub w szczególnych wypadkach, gdy zgon nastąpił podczas rejsu – zatopić w morzu.

W Kościele katolickim w XVIII wieku nasiliły się żądania ze strony racjonalistów, aby ten zezwolił na kremację swoich wiernych. Kościół od 1960 roku stopniowo łagodził zakaz kremacji, aby obecnie wyrazić na nią zgodę pod warunkiem, że nie jest ona podjęta z pobudek sprzecznych z nauką chrześcijańską (kan. 1176 § 3, KPK).

Jednakże Kościół usilnie zaleca zachowanie pobożnego zwyczaju grzebania ciał zmarłych.

Odmowa pogrzebu katolickiego

Kodeks Prawa Kanonicznego określa trzy wypadki, w jakich wierny zostaje pozbawiony prawa do pogrzebu kościelnego:

  • notoryczni apostaci, heretycy i schizmatycy,
  • osoby, które wybrały spalenie swojego ciała z motywów przeciwnych wierze chrześcijańskiej,
  • inni jawni grzesznicy, którym nie można przyznać pogrzebu bez publicznego zgorszenia wiernych (kan. 1184 §1, KPK).

Pierwsza grupa nie budzi raczej wątpliwości. Ci, którzy porzucili wiarę, dopuścili się herezji lub schizmy, postawili siebie poza Kościołem i dlatego nie mają prawa do pogrzebu kościelnego.

Druga grupa w świetle tego, co zostało już powiedziane przy okazji kremacji, wymaga tylko dopowiedzenia, że osoby wybierające spalenie z motywów przeciwnych wierze stawiają siebie, podobnie jak pierwsza grupa, poza Kościołem i nie mają prawa do pogrzebu kościelnego.

Trzecia grupa przysparza najwięcej trudności, dlatego opiszemy ją w osobnych punktach.

Jawni grzesznicy i wierni, którzy do śmierci żyli w niesakramentalnym małżeństwie

Episkopat Polski 5 maja 1978 roku wydał Instrukcję liturgicznoduszpasterską Episkopatu o pogrzebie i modlitwach za zmarłych, w której przypomina, że Kongregacja Nauki Wiary zezwoliła na pogrzeb jawnych grzeszników tylko wtedy, gdy okażą jakiś znak pokuty i w jakiś sposób wykluczą publiczne zgorszenie wiernych.

Do znaków pokuty, uprawniających do chrześcijańskiego pogrzebu, które ponadto zostaną potwierdzone przez wiarygodnych świadków, należą:

  • prośba o kapłana, choćby nie zdążył przybyć,
  • zewnętrzne wzbudzenie aktu żalu przez np. bicie się w piersi, ucałowanie krzyża, przeproszenie za dane zgorszenie itp.

Natomiast publiczne zgorszenie wiernych wyklucza się przez to, że wiernych na pogrzebie lub przed nim informuje się o znakach pokuty uczynionych przez zmarłego przed śmiercią.

To samo dotyczy wiernych, którzy do śmierci żyli w małżeństwie niesakramentalnym. Jeżeli przed śmiercią dali znaki pokuty, należy o tym powiadomić wiernych, aby wykluczyć zgorszenie, i wówczas można wyrazić zgodę na nabożeństwo pogrzebowe.

Samobójcy

W przypadku samobójców rodzi się pytanie, czy są oni jawnymi grzesznikami, i w związku z tym, czy należy im odmówić pogrzebu chrześcijańskiego.

W przytaczanej przez nas Instrukcji Episkopatu Polski czytamy, że:

według powszechnego zdania psychiatrów samobójcy nie są w pełni odpowiedzialni za swój czyn. Dlatego nie odmawia się im pogrzebu katolickiego, jeżeli w ciągu życia okazywali przywiązanie do wiary i Kościoła. Uczestnikom takiego pogrzebu należy wyjaśnić sytuację.

Tak więc samobójców, którzy z innych powodów nie dali podstawy do publicznego zgorszenia wiernych, nie należy traktować jak jawnych grzeszników i nie należy im odmawiać pogrzebu chrześcijańskiego.

Dzieci, które umierają bez chrztu

W początkach chrześcijaństwa uważano, że dzieci, które zmarły przed chrztem, przebywają w otchłani, ponieważ do zbawienia potrzebna jest wiara i chrzest. Złagodzenie stanowiska nastąpiło w średniowieczu. Przyjęto wówczas, że istnieje bliżej nieokreślona sfera między niebem a ziemią, zwana limbus puerorum, gdzie przebywają dusze nieochrzczonych dzieci.

W XX wieku II sobór watykański stwierdził, że Chrystus chce zbawienia wszystkich ludzi, a zatem i dzieci.

Problem ten poruszyła niedawno Międzynarodowa Komisja Teologiczna w dokumencie pt. Nadzieja zbawienia dla dzieci, które umierają bez chrztu. Dokument ten został zaakceptowany przez papieża Benedykta XVI i zawiera on trzy zasadnicze tezy:

  • miłosierdzie Boże,
  • pośrednictwo Chrystusa,
  • fakt, że Chrystus szczególną miłością otaczał dzieci.

Dlatego możemy mieć nadzieję, że dzieci, które umierają bez chrztu, dzięki Bożemu miłosierdziu dostąpią zbawienia. We wspomnianym bowiem przez nas dokumencie czytamy:

Wiele czynników, na które wskazaliśmy, daje poważne teologiczne i liturgiczne podstawy dla nadziei, że nieochrzczone dzieci, które umierają, będą zbawione i doświadczą radości oglądania Boga. Podkreślamy, że daje to podstawę raczej do nadziei i modlitwy niż do pewnej wiedzy.

Dzieci poronione

Śmierć dziecka, także nienarodzonego, jest doświadczeniem szczególnie bolesnym dla rodziców. Tym boleśniejsze dla nich może być doświadczenie odmowy pogrzebu dla dziecka, które się nie narodziło i nie było ochrzczone.

Czy można odmówić takiego obrzędu?

Obrzęd pogrzebów przewiduje pogrzeb dziecka przed chrztem: „Konferencja Episkopatu Polski zezwala na katolicki pogrzeb dzieci, które zmarły przed chrztem, jeśli rodzice pragnęli je ochrzcić”.

Konferencja Episkopatu Polski zezwala więc na pogrzeb dzieci przed chrztem, bez względu na to kiedy się urodziły i jak długo żyły. Jedyny warunek, jaki biskupi polscy stawiają w tej kwestii, to pragnienie rodziców, dotyczące chrztu ich dziecka. Powinni oni je wyrazić bądź w trakcie trwania ciąży, bądź po narodzeniu dziecka. Nie musi być ono w żaden sposób sformalizowane, wystarczy, że rodzice np. mieli pragnienie wychować dziecko w wierze, planowali chrzest, sami są wierzący i praktykujący itp.

Podobne stanowisko zajęła w tej kwestii Papieska Rada ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia. W Karcie Pracowników Służby Zdrowia z 1995 roku czytamy: „Płodowi już martwemu należy się szacunek właściwy każdemu zmarłemu człowiekowi. Wynika z tego, że nie wolno go niszczyć, jakby był jakimś odpadem. W granicach możliwości należy mu się należyty pochówek”.

Pogrzeb katolicki
Tomasz Wytrwał OP

urodzony 20 kwietnia 1969 r. w Trzebnicy – dominikanin, mgr teologii PAT, dr prawa kanonicznego UKSW, wykładowca Kolegium Filozoficzno-Teologicznego Dominikanów, przełożony Domu św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Petersburgu, proboszcz parafii św. Katarzyny, sędzia Sądu Metrop...