Porzucić sieci

Porzucić sieci

My, Polacy, jesteśmy bardzo zaradni życiowo. Czy jednak pod płaszczykiem zaradności nie zagłuszamy przypadkiem własnego sumienia?

Od jednego z wykładowców (wciąż jestem uczęszczającym na zajęcia studentem) usłyszałem niedawno, że w kategorii „ochrona praw autorskich” chętnie przyznałby nagrodę pewnemu katolickiemu wydawnictwu z Poznania. Zakładam, że czytelnik miesięcznika „W drodze” nie będzie miał trudności z rozwiązaniem tej niezbyt skomplikowanej zagadki. Jak twierdzi ów wykładowca: „Drukowane książki mają niewielki, fatalny wręcz, margines wewnętrzny”. Opinię powtarzam, bo sam nigdy pod tym kątem nie prowadziłem badań. „Zatem – ciągnął dalej prowadzący – jeżeli chcesz kserować książkę, tak aby zmieścić dwie strony na jednej kartce A4, to albo staje się to niewykonalne, albo trzeba poświęcić piękny wygląd woluminu, zwłaszcza jego grzbiet, gdyż najwyraźniej klej nie wytrzymuje złożonej operacji powielania”.
Rozstrzygnięcie, czy uwaga wykładowcy stanowiła jedynie przytyk do jakości książek, czy też wyrażała realną troskę o prawa autorskie, dyplomatycznie pozostawię samemu czytelnikowi…

Czy to jest grzech?

Zostało Ci jeszcze 88% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się