Potęga niesmaku
fot. asael pena

Potęga niesmaku

Brak protestów przeciwko jakiejś okładce nie musi być jednoznaczny z akceptacją oraz z brakiem wątpliwości co do antyreligijnej wymowy dzieła.

Serial szokujących okładek w polskiej prasie wciąż trwa. Po ukrzyżowanym Palikocie w „Newsweeku”, Świętej Rodzinie z kotem w „Przekroju” i Nergalu z wymalowanym na ciele krzyżem w „Machinie” przyszła kolej na całujących się księży na okładce przodującego w tej kategorii „Newsweeka”. Co prawda całujące się osoby duchowne i zakonne to nic nowego w kulturze popularnej. Wystarczy przypomnieć znane zdjęcie Toscaniego wykorzystane w reklamie Benettona z całującymi się księdzem i zakonnicą oraz reklamę lodów marki Antonio Federici Gelato Italiano, w której pokazano księdza i zakonnicę oraz dwóch księży w pozach kojarzących się jednoznacznie. Za każdym razem pojawiają się te same pytania: jakie intencje przyświecały twórcom? Jak powinni reagować chrześcijanie? Należy czy nie należy się oburzać? Iść czy nie iść do sądu? I kto miałby o tym wszystkim decydować? Czy wystarczy powołać się na własną wrażliwość, czy może czekać na reakcję biskupów, teologów, naukowców? Na żadne z tych pytań nie ma niestety jednoznacznej odpowiedzi. Wobec bluźnierstwa, profanacji, skandalu każdy musi wypracować swój własny pogląd i sposób reagowania. Wszystko zależy od osobistej wrażliwości.

Szokowanie, czyli błąd marketingowy

Zostało Ci jeszcze 88% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

||
Wyczyść

Zaloguj się