Prawda o sobie

Poczucie winy, żal za grzechy to nie tylko przeżycia emocjonalne. To również zaangażowanie świadomości i zdolność do samooceny.

Maciej Mazurek: Spowiedź jest coraz częściej postrzegana w oderwaniu od kontekstu religijnego, metafizycznego. Świadczy o tym choćby to, że zestawia się ją z psychoterapią. Jest ksiądz jednocześnie psychoterapeutą i spowiednikiem. Czy uprawnione jest takie zestawienie?

ks. Dariusz Larus: Trudno mi sobie wyobrazić spowiedź świętą oderwaną od religijnego kontekstu. To nie jest możliwe. Zdarza się niekiedy, że ludzie, przystępując do niej, szukają głównie ulgi i sposobu uwolnienia się od poczucia winy. Na tym mocniej się koncentrują. Chcą zrzucić z siebie „balast” grzechów – i to może być takie psychoterapeutyczne i „odbarczające” – ale nie tylko o to chodzi w spowiedzi świętej. Nie chodzi o ulżenie sobie. Współczesne społeczności oferują ludziom naprawdę niezliczone sposoby radzenia sobie z trudnościami wynikającymi ze strachu, rozpaczy, choroby. Nie trzeba iść do spowiedzi, by uzyskać adekwatną pomoc. Mamy różnego rodzaju poradnictwa, grupy wsparcia, gabinety psychoterapeutyczne i psychiatryczne. Spowiedź naprawdę nie jest tu jedynym rozwiązaniem. Ona ma swój własny, unikatowy charakter. W Katechizmie Kościoła katolickiego czytamy między innymi, że Jezus „jako lekarz naszych dusz i ciał, który odpuścił grzechy paralitykowi i przywrócił mu zdrowie ciała, chciał, by Kościół mocą Ducha Świętego kontynuował Jego dzieło uzdrawiania i zbawiania” (1421). W sakramencie pokuty i pojednania chodzi o odpuszczenie grzechów i pojednanie z Bogiem. To jest najważniejsze. Psychoterapeuta nie zajmuje się wybaczaniem. Nie odwołuje się do wyższej istoty, do Boga, ale do samoświadomości i sumienia. Kształtuje świadomość pacjenta oraz odpowiedzialność za własne czyny i za konsekwencje z nich wynikające. Nie wdaje się w ocenianie, a tym bardziej wybaczanie.

Ale przyzna ksiądz, że żyjemy w społeczeństwie terapeutycznym. Oferuje się nam różnego rodzaju terapie. Ta sfera usług psychologicznych jest bardzo rozbudowana, a to dowodzi złego samopoczucia wielu z nas. Moda na psychoterapię dotyczy przede wszystkim klasy średniej. Jest też takie przekonanie, że psychoterapeuta zajął miejsce księdza, bo oferuje większą skuteczność w uzyskaniu dobrego samopoczucia.

Zostało Ci jeszcze 87% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się