Proszę nie przewracać świeczek
fot. cristian newman / UNSPLASH.COM

Proszę nie przewracać świeczek

Gdy maluch tuż przed podniesieniem zaczął z krzykiem turlać się przed ołtarzem, celebrans na chwilę przerwał odprawianie mszy, rozejrzał się po kościele i zapytał: Czy są tutaj rodzice tego dziecka

Środek lata. Niedziela. Kościół dominikanów w Poznaniu. Na południowej mszy świętej mimo sezonu wakacyjnego pełno ludzi. Trwa właśnie drugie czytanie, gdy środkiem głównej nawy przebiega dwu-, może trzyletnia dziewczynka. Ma bose stopy. Zatrzymuje się na moment przed ołtarzem, przeciska się między krzesłami ustawionymi w lewej nawie, biegnie na tył kościoła i już po chwili główną nawą znów zmierza w stronę ołtarza. Tym razem biegnie za nią starsza może o dwa lata dziewczynka, prawdopodobnie siostra, i trzyma w rękach jej buty. Mała ucieka. Przy kolejnym okrążeniu ludzie zaczynają się rozglądać, ktoś wychodzi z ławki, szepce coś starszej dziewczynce na ucho, ale ta z krzykiem wyrywa się i biegnie w ślad za młodszą, w stronę ołtarza. Ksiądz właśnie zaczyna mówić kazanie. Mimo najszczerszych chęci trudno skupić się na słowach kaznodziei. Gonitwa trwa aż do końca mszy. Nikt nie reaguje…

Zostało Ci jeszcze 91% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się