Protazy, Janusz i Syntia
fot. noah buscher / UNSPLASH.COM

Liter uczyłem się na imionach dzieci z Elementarza Mariana Falskiego. Pamiętam do dziś, że koło domu Stefanka spacerowali parami: Ala, Bronka i Celinka, Danka, Edek, Filipinka, mały Gutek i Halinka, Irka, Janek, Karolinka.

Piotr Świątkowski: Podobno przedstawiając się, nie używa pan imienia. Dlaczego?

prof. Jerzy Bralczyk: W moim pokoleniu było mnóstwo Jerzych. Być może banalność tego imienia sprawiła, że niechętnie go używałem. Natomiast zawsze lubiłem i lubię swoje nazwisko. Często się przedstawiałem po prostu „Bralczyk”. Teraz mój tytuł naukowy zastępuje moje imię. Zamiast „Jerzy Bralczyk” ludzie mówią „profesor Bralczyk”. Przyjaciele zwracają się do mnie zwykłym „Bralczyk”.

Zostało Ci jeszcze 95% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się