fot. fot. jack-seeds/unsplash

Przed trybunałem zwierząt

Spotkałem się ostatnio z opinią, że na sądzie ostatecznym staniemy przed trybunałem zwierząt. Nie wiem do końca, co autor tych słów miał na myśli. Czy była to tylko figura stylistyczna w jego wypowiedzi, czy naprawdę uważa on, że w czasie drugiego przyjścia Chrystusa będą nas sądzić zwierzęta, które zjedliśmy.

Nie będę się odwoływał do konkretnej wypowiedzi, ale postaram się przedstawić nauczanie Kościoła na temat zwierząt i ich udziału w życiu przyszłym. Chodzi oczywiście nie tylko o dość popularne pytanie, czy mój kot lub pies będą ze mną w niebie, ale jakie jest przeznaczenie całego świata stworzonego.

Pociągnąć za sobą świat

W Liście św. Pawła do Rzymian czytamy, że „stworzenie z upragnieniem oczekuje objawienia się synów Bożych. (…) całe stworzenie aż dotąd jęczy i wzdycha w bólach rodzenia” (Rz 8,19–22). Niewątpliwie przemiana całego stworzonego wszechświata, w tym również zwierząt, jest jedną z ważniejszych kwestii eschatologicznych. W przemianie tej człowiek zajmuje czołowe miejsce. W nauczaniu Soboru Watykańskiego II znajdziemy stwierdzenie, które stało się kluczowe w katechezach Jana Pawła II o stworzeniu. Człowiek jest jedynym na ziemi stworzeniem, „którego Bóg chciał dla niego samego” (Gaudium et spes, 24). Ojciec Święty zwracał też wielokrotnie uwagę, że u podstaw tak rozumianej ekologii leży tajemnica stworzenia, które jest wielkim i nieustającym obdarowywaniem człowieka dobrami kosmosu. Jednak to obdarowanie jest również szczególną odpowiedzialnością. Wydaje się, że i w tym wypadku zasadne jest wykorzystanie często używanej przez Jana Pawła II formuły, zgodnie z którą coś jest darem i zadaniem. Stworzenie w relacji do człowieka jest jednocześnie darem i zadaniem. Przebóstwienie czy też przemienienie powinno dzięki człowiekowi dotknąć całego stworzenia. Apostoł Paweł pisze, że tak jak „przestępstwo jednego sprowadziło na wszystkich śmierć, o ileż obficiej spłynęła na nich wszystkich łaska i dar Boży, łaskawie udzielony przez jednego Człowieka, Jezusa Chrystusa” (Rz 5,15). Myślę, że słowa te można odnieść także do całego stworzenia. Grzech Adama wywołał konsekwencje nie tylko w życiu ludzi, ale i w naturze całego stworzonego świata.

Zostało Ci jeszcze 74% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się