Przemoc w rytmie ciszy
fot. mesut kaya

Przemoc w rytmie ciszy

Żona policjanta, reżyseria: Philip Gröning, występują: Alexandra Finder, David Zimmerschied, Pia Kleemann, Chiara Kleemann, Niemcy 2013, dystrybucja: Stowarzyszenie Nowe Horyzonty

Przemoc nie przystaje do ciszy. W odniesieniu do kina kojarzy się raczej z filmami dla dorosłych, bijatyką, strzelaniną i krwią spływającą po ekranie. Jest jednak taki rodzaj przemocy, o którym jej ofiary rzadko mówią, skrytej pod grubą warstwą makijażu i ubraniem szczelnie zasłaniającym ciało. To stwierdzenie w pierwszym odruchu może budzić sprzeciw, a nawet wywołać czyjeś oburzenie, ale domowa przemoc ma w sobie coś kameralnego. Biciu, krzykom, płaczowi daleko oczywiście do spokoju i cichości, ale najczęściej taka przemoc odbywa się za zamkniętymi drzwiami, bez rozgłosu, niemal intymnie. Nie jest ostentacyjna, jej ofiary nie obnoszą się ze swoim cierpieniem, zazwyczaj milczą. Przemoc domowa, choć tak często wyciągana na światło dzienne w mediach, w przeróżnych debatach i kampaniach społecznych, pozostaje ciągle tematem tabu, właśnie dlatego że większość dyskusji na jej temat rozbija się o mur milczenia ze strony nią dotkniętych. Najnowszy film Philipa Gröninga, Żona policjanta, porusza temat przemocy w rodzinie w sposób najbardziej adekwatny z możliwych – wyważony, spokojny, niespieszny. Nic więc dziwnego, że obraz ten jest formalnie bardzo bliski wcześniejszemu dziełu niemieckiego reżysera zatytułowanemu, nomen omen, Wielka cisza.

Życie to nie bajka

Zostało Ci jeszcze 81% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

||
Wyczyść

Zaloguj się