fot. ave-calvar

Przyszłość, która nadeszła

Narzekanie, że nie jesteśmy tacy „fajni”, za jakich wielu nas uważało, że w końcu po okresie pouczania innych sami musimy dokonać rachunku sumienia, jest zajęciem jałowym, wtłaczaniem siebie w systemową bezradność. Bezradni już byliśmy. Teraz dobrze byłoby być zaradnym.Najprościej byłoby powiedzieć, że trzeba się nawrócić. Zmienić własne myślenie i konsekwentnie w ślad za tym postępowanie. To przecież kluczowy termin chrześcijańskiego etosu wyrażający się w odwadze podjęcia krytycznej autorefleksji i zakwestionowania dotychczasowego stylu życia, jego kształtu, wyborów i kierunków, które nie przystają do przesłania Ewangelii. To prawda tyleż oczywista, co w niektórych wypadkach niewystarczająca. Bo choć szlachetne jednostki potrafią swoim przykładem i nieustępliwością zmienić losy Kościoła i tchnąć weń nowy entuzjazm wiary, to ostatecznie, niczym w filmowym Matriksie, bez zmiany strukturalnej mogą zostać zneutraliz
Zostało Ci jeszcze 93% artykułu

Kup miesięcznik W drodze 2021, nr 05, a przeczytasz cały numer

|
Wyczyść