Pyrlik i żelozko
fot. andrew buchanan

Nie, nie będzie o prasowaniu. Jakiekolwiek skojarzenia tytułu z żelazkiem prowadzą na manowce. Pyrlik i żelozko to zestaw narzędzi, których wystylizowana postać może się kojarzyć z godłem górniczym. Pyrlik to sporych rozmiarów młot, żelozko natomiast jest podobne do młota, ale z jednej strony jest płaskie, a z drugiej zaostrzone. Pyrlikiem uderza się w część płaską i w ten sposób przenosi się siłę uderzenia na ostrze. Taki zestaw pozwala na znacznie precyzyjniejsze ogniskowanie siły niż uderzanie zwykłym kilofem – przy zamachu całym narzędziem trudno trafić idealnie w punkt, o który chodzi.

Napisałem powyższy akapit i przed oczami stanęło mi zdarzenie z wczorajszej kolędy. Odwiedzałem domy graniczące z lasem – bardziej jeszcze niż moja fara oddalona od niego o kilkadziesiąt metrów. Nic dziwnego, że podczas rozmowy pojawił się temat zwierząt. Ogródek tych akurat sąsiadów systematycznie nawiedzały lisy, więc za chwilę byliśmy już przy zającach. I kiedy miałem właśnie zmienić wątek, żeby sprowadzić rozmowę na tory parafialne, jeden z obecnych ubiegł mnie pytaniem: „A co to takiego »miedza«?”. Autor pytania (ewidentnie miastowy) miał około trzydziestki. Dalszy ciąg łatwo sobie wyobrazić: gospodarze – po chwili konsternacji – poczuli się w obowiązku wyjaśnić, czym jest miedza, jednak odwołanie się do przykładu filmowego Kargula i Pawlaka okazało się ślepą drogą. Przypomniałem sobie to zdarzenie, pisząc słowo „kilof”, za pomocą którego chciałem wyjaśnić kwestię pyrlika i żelozka, i naszła mnie wątpliwość, czy przypadkiem nie próbuję wyjaśniać ciemnego niejasnym. Ale cóż – chyba trzeba się pogodzić z tym, że szybkość przemian kulturowych rodzi pewien komunikacyjny dyskomfort. Bo sprawy oczywiste dla jednych, dla innych takie być nie muszą, zaś otwarte pytanie o znaczenie słów powoli powinno urastać do rangi cnoty, jeśli nie wręcz uczynku miłosierdzia.

Zostało Ci jeszcze 57% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

||
Wyczyść

Zaloguj się