Religijne zobojętnienie
fot. bangsal nam / UNSPLASH.COM

Religijne zobojętnienie

Żeby katolik mógł się wyobcować z Kościoła, musi nie do końca zdawać sobie sprawę z tego, czym naprawdę jest Kościół w naszej drodze do Boga. Kryzys przynależności do Kościoła wydaje się wcześniejszy niż konkretne fakty.

Nigdy dość przypominania, że w Nowym Testamencie zwrot „głosić słowo Boże” jest równoważny zwrotom „głosić Ewangelię” (por. np. Rz 1,9.15), „głosić Chrystusa” (por. np. 1 Kor 1,23). Wiara chrześcijańska jest bowiem czymś więcej niż religijnym światopoglądem i czymś więcej niż wyznawaniem określonych wartości moralnych; jest zdolnością do osobowych relacji z Chrystusem. Z całą jasnością podkreślił to Benedykt XVI na samym wstępie encykliki Deus caritas est (i powtórzył to w adhortacji Verbum Domini, 11): „U początku bycia chrześcijaninem nie ma decyzji etycznej czy jakiejś wielkiej idei, ale spotkanie z wydarzeniem, z Osobą, która nadaje życiu nową perspektywę, a tym samym decydujące ukierunkowanie”.

Zostało Ci jeszcze 94% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się