Salomea na przeora!

Salomea na przeora!

Dług wdzięczności skłania mnie do wspomnienia drobnej niewiasty w szarym habicie, urszulanki, która przez kilkadziesiąt lat zawiadywała naszą kuchnią w klasztorze poznańskich dominikanów. Karmiła nie tylko mieszkańców klasztoru i jego gości, ale też studentów, którzy codziennie po mszy świętej, tzw. siódemce, byli częstowani śniadaniem. Dbała o te śniadania, a wielu zapamiętało je do końca życia.

Siostra Salomea, obdarzona totalnym zaufaniem przez przeora, rządziła nie tylko kuchnią, ale często także klasztorem. Do tego stopnia wpływała na życie domowników, że kiedyś podczas wyborów na przeora jakiś dowcipniś napisał na kartce wyborczej: siostra Salomea.

Zostało Ci jeszcze 88% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się