Sanatorium dla duszy

Sanatorium dla duszy

Im więcej człowiek ma na głowie spraw pilnych, tym więcej czasu musi poświęcić na sprawy ważne, choć ani nie pilne, ani nie bezpośrednio pragmatycznie potrzebne.

Nie jest żadnym odkryciem to, że praca męczy, a my wszyscy żyjemy w nadziei przyszłego „wiecznego odpoczywania”. Istnieje jednak taki rodzaj wypalenia czy zmęczenia zawodowego, które nie jest już czymś błahym, ale stanowi chorobę duszy, staje się niemocą, wymagającą lekarstwa, a lekarstwem tym nie jest odpoczynek czy hobby.

Zostało Ci jeszcze 95% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

||
Wyczyść

Zaloguj się