Składam historie z drobiazgów
fot. andrej lisakov g3z / UNSPLASH.COM

Składam historie z drobiazgów

Dziś wszystko jest na sprzedaż. Można się na chwilę obnażyć, a potem być np. posłem na Sejm z dobrą pensją albo celebrytą. Z niczego. Tym większa odpowiedzialność dokumentalisty za jego bohatera.

Andrzej Niziołek: Zaczynał pan jako filmowiec od fikcji, by wybrać dokument. Rzeczywistość jest bogatsza i ciekawsza od fabuły, czy tak wyszło?

Maciej J. Drygas: To był przypadek, bo przecież kończyłem studia na wydziale filmu fabularnego w Instytucie Kinematografii w Moskwie. Ale zawsze, nawet kiedy przygotowywałem scenariusz do filmu fabularnego, interesował mnie przebieg od faktu do fikcji, od dokumentacji jako punktu wyjścia, do kreacji jako punktu dojścia. Wydaje mi się, że prawda, taka najprawdziwsza prawda, potrafi być sztuką. Bo czymże zajmuje się sztuka, jeśli spojrzeć na nią z lotu ptaka? Badaniem prawdy o człowieku i o jego świecie. Rozumiem, że żyjemy dziś w czasach sztucznych, plastikowych, ale ja, proszę mi wierzyć, nie zapisałem się do tego świata. Nadal wierzę, być może naiwnie, że prawdziwa sztuka jest jak świątynia, że należy przestępować jej próg z pełną pokorą.

Zostało Ci jeszcze 94% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się