Słabość przekuta w siłę

Słabość przekuta w siłę

Każdy z nas ma jakieś ograniczenia, ale nie znaczy to, że zabierają nam wszystko, coś zostaje. To coś jest wartością życia.

„Najchętniej będę się chlubił z moich słabości”. Ale czy słabość może być siłą? Zapewne takie pytanie często zadają sobie osoby zmagające się z jakąś słabością i szukające odpowiedzi, jak z nią żyć. Ja też sobie to pytanie wielokrotnie zadawałam, zwłaszcza jako nastolatka nieszczęśliwa z powodu dużej niepełnosprawności, a potem jako studentka szukająca swojego miejsca w życiu. Dziś sobie tego pytania nie zadaję, znam odpowiedź. Wiem, że „słabość” może być darem, wiem, że można ją przekuć w siłę. Tę odpowiedź znalazłam w swoim życiu, w poczuciu, że mogę zmieniać świat na lepsze. Ta siła wzięła swój początek w chorobie. Jako dziecko zachorowałam na polio i od tego czasu niepełnosprawność stała się nieodłączną częścią mojego życia. Mogłabym się zastanawiać, kim bym była i co bym robiła, gdybym była „zdrowa”. Ale po co gdybać, skoro mogę wejrzeć w swoje życie i zobaczyć drogę, którą prowadziła mnie Opatrzność, zaopatrując mnie na nią w kalectwo i rodzinę z problemami.

Macie więcej, a nie mniej

Zostało Ci jeszcze 85% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

||
Wyczyść

Zaloguj się