Sprawa nadal trwa
fot. joel mott / UNSPLASH.COM

Na Wołyniu przez długi czas nie było konfliktów na tle narodowościowym. Ludzie mówili o sobie: "my tutejsi". To była ich narodowość. Kiedy zaczęła się wojna i przyszli Sowieci, nastąpiło wywrócenie stosunków społecznych.

Marcin Gutowski: Dlaczego nic nie jest w porządku?

Krzesimir Dębski: Bo informowanie o rzezi wołyńskiej dopiero po tylu latach jest nie w porządku. Nie w porządku jest to, co Ukraińcy wiedzą o tym wydarzeniu, co się pisze w ich podręcznikach. To, że do dziś nie została rozpowszechniona wiedza o tym, kto organizował te mordy. To, że na Ukrainie gloryfikuje się zbrodniarzy, oraz to, że nikt nie czyta ich pism. To, że bije z nich żenujący poziom intelektualny, nacjonalistyczny czad i zwyczajnie małość – taką opinię sformułował zresztą ukraiński historyk, profesor Bohdan Osadczuk, który w czasie wojny był na stypendium w Berlinie, bo Ukraińcy współpracowali wtedy z Niemcami. To też jest nie w porządku.

Coś jeszcze?

Zostało Ci jeszcze 94% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się