Świece

Dobiegają końca nasze wakacje, siedzę z grupą ostatnich gości i domowników w kaplicy Domu świętego Jacka na Jamnej. Podczas porannej modlitwy moje oczy raz po raz spoglądają na resztkę grubej świecy. Wkrótce minie dwadzieścia lat, odkąd ta świeca, wysoka i dumna, płonęła na szczycie jasnogórskich wałów podczas VI Światowego Dnia Młodzieży 14 i 15 sierpnia 1991 roku.

Nieznośne i męczące upały mamy już za sobą. Powoli nadciąga chłód. Słońce wstaje dużo później. Niebawem wracamy do Poznania. Najpierw zaczynamy rok szkolny, a później akademicki. Cieszę się na powrót studentów do miasta. Poznań wtedy żyje naprawdę.

Zostało Ci jeszcze 88% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

||
Wyczyść

Zaloguj się