Święta bez choinki
fot. thom masat / UNSPLASH.COM

Święta bez choinki

Komercja importuje świętego Mikołaja made by coca-cola, ale jest to raczej nowość niż nawiązanie do tradycji. Nawet w klasztorze dominikanów w Taishanie trudno znaleźć elementy podkreślające niezwykłość tych dni.

Kilka lat temu odwiedziłem dominikanów pracujących na Tajwanie. W czasie tej podróży trafiłem do prowadzonej przez moich braci St. Dominic High School w Kaohsiungu. Jest tam gimnazjum i liceum, w których uczy się razem 5600 uczniów, a jeden nauczyciel przypada na 50 dzieci. Zwiedzając szkołę, rozmawiałem z nauczycielkami działu Life education, czyli paniami uczącymi przedmiotu będącego mieszanką religii i etyki. Na Tajwanie, na którym katolicy stanowią około jednego procenta mieszkańców, nie można nauczać przedmiotów religijnych, a że szkoła jest katolicka, to w tej formie próbuje się przekazać uczniom jak najwięcej wiadomości na temat chrześcijaństwa. Ojciec Angelik i nauczycielki, które są katoliczkami, traktują nauczanie bardziej jako formę preewangelizacji niż wprowadzanie w tajemnice wiary. Dziwiłem się, gdy podczas wspólnego oglądania albumu ze zdjęciami dominikanin i współpracujące z nim nauczycielki z dumą pokazywali, jak udało im się zainstalować kompozycje przypominające wieńce adwentowe; kiedy opowiadali, że na Boże Narodzenie w całej szkole umieścili w oknach papierowe aniołki, by w ten sposób podkreślić świąteczny charakter 25 grudnia; czy jak cieszyli się, że w okolicach Wielkanocy udało im się zorganizować loterię, której ważnym elementem były pisanki.

Zostało Ci jeszcze 75% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się