Szeregowy Popiełuszko

Szeregowy Popiełuszko

„Okazałem się bardzo twardy, nie można mnie złamać groźbą ani torturami” - pisał w liście z wojska do ojca duchownego warszawskiego seminarium.

– Wy wiecie, co wam powiem? Wyglądacie głupio, nieżyciowo, jak dureń. Nikt was nie będzie lubił… (Słychać ziewnięcie).
– Ty, k…, klecho, gnido! Nudno ci? Ja wam tak służbę urządzę, jakbyście tutaj sześć lat, a nie dwa siedzieli. Żadnych przepustek. Choćby wam i matka umarła. Jeszcze was zamknę i straż postawię, żebyście nie uciekli na pogrzeb. Pier… inkwizytorze, śmierdzący kapucynie! A ja się tu jeszcze staram traktować was jak ludzi, ocalić, co się da. Bo też jestem Polakiem.
– Każdy tak mówi.
– Nie odzywać się, k…, bez rozkazu! Nie odzywać się!

Zostało Ci jeszcze 95% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

||
Wyczyść

Zaloguj się