W tradycji wschodnich Kościołów

W tradycji wschodnich Kościołów

Chrześcijaństwo — religią światła

Na jednej ze starożytnych kamiennych steli w chińskim mieście Xi’an zobaczyć można krzyż wyłaniający się z lotosu. Napis umieszczony poniżej mówi o „rozpowszechnianiu się w Chinach religii światła z kraju Daqin (ozn. zachód, Persję lub Cesarstwo Rzymskie)”. Inskrypcja opowiada o przybyciu w 635 roku do Chin grupy chrześcijańskich misjonarzy pod przewodnictwem duchownego, najpewniej biskupa, imieniem Aluoben. Przyjęto ich na dworze, gdzie zainteresowali cesarza swoimi naukami. Kiedy po trzech latach wytężonej pracy spisali w języku chińskim „Księgę Jezusa Mesjasza”, cesarz Taizong (627–650) z dynastii Tang zezwolił na budowę świątyni. Cesarski edykt oznajmiał: „Przesłanie jest jasne i przejrzyste; nauki te przyniosą pożytek wszystkim i będą praktykowane w całym kraju”. W ciągu następnych lat — jak głosi inskrypcja — „Religia światła rozpowszechniła się w dziesięciu prowincjach, a klasztory chrześcijańskie powstały w każdym mieście”.

Światło Taboru — niestworzone boskie energie przebóstwiające człowieka

Według św. Grzegorza Palamasa (1296–1359), bizantyjskiego teologa, mnicha, twórcy teologicznej wykładni hezychazmu, wydarzenie Przemienienia Pańskiego było dla apostołów momentem zobaczenia przez nich na chwilę chwały Pana, ukrytej pod Jego kenozą. Mateusz pisze: „Jego twarz zajaśniała jak słońce, a szaty stały się białe, jak światło” (17,2). Istotą tego wydarzenia jest to, że człowiek zobaczył boską światłość, dzięki przeobrażeniu oczu przez bożą łaskę, dzięki działającej w nim mocy Ducha Świętego. Doświadczenie Taboru powtarza się w życiu świętych, mistyków, hezychastów. Od strony teologicznej prawosławie tłumaczy to wydarzenie przez rozróżnienie między niedostępną istotą Boga („ciemność Boga”, teologia apofatyczna) a Jego „energiami”, czyli Jego „wychodzeniem” ku człowiekowi. Owe „niestworzone energie Boga” nazywane są „niestworzonym światłem Taboru”. To nawet coś więcej niż nazwa, metafora. Światło staje się tutaj kategorią ontologiczną. W tak rozumianym świetle Bóg jest istotowo obecny i jednocześnie zstępuje ku człowiekowi. Nie chodzi tutaj o „intelektualne oświecenie”, ale raczej o najgłębsze duchowe doświadczenie człowieka, które go całkowicie przeobraża. Kontemplacja bożego światła prowadzi do przebóstwienia człowieka, jego ciała i ducha.

„Osoba oglądająca boską światłość zostaje nią przeniknięta całkowicie, tak iż jej ciało jaśnieje chwałą przezeń kontemplowaną. Ona sama staje się światłem” (Kalistos Ware).

„Ogień łaski, rozpalony przez Ducha Świętego w sercach chrześcijan, powoduje, iż jaśnieją oni przed Synem Bożym jak świece” (Włodzimierz Łosski).

„Nasza ludzka natura zostaje przeistoczona w bożą moc i rozpalona do ognia i światłości” (Kazania św. Makarego).

Misterium światła w ikonie i w liturgii

Prawosławie jest jednością teologii, duchowości, kultu. Misterium boskiego światła przebóstwiającego człowieka odzwierciedlają na wizualno– –mistycznym poziomie ikony. Światło jest najistotniejszym elementem ikony. Wyrażone jest za pomocą różnych środków plastycznych (złoto, asystka, nimby, bliki, ożywki, pławki, ochrowanie), koncentrycznych kręgów, mandorli. Centrum światła jest oblicze. Światło na ikonie wyraża ideę niestworzonego światła Taboru oraz przebóstwienia. W ikonie nie ma światłocienia ani źródła światła. Jak pisze Evdokimov, „nie objaśnia się słońca. Można powiedzieć, że ikonografowie malują za pomocą światła Taboru. Fakt godny uwagi: pierwszą ikonę każdego mnicha stanowi zwykle temat Przemienienia, ażeby Chrystus rozniecił swoje światło w jego sercu” 2 Na ikonie wszystko emanuje światłem, które jest obecne i przenika całą przedstawioną rzeczywistość. Ikona jest zwierciadłem bożej chwały, jest odbiciem Pierwowzoru. Człowiek modlący się przed ikoną wchodzi w przestrzeń boskiego światła.

Boska liturgia, czyli Eucharystia — także ma coś z kontemplacji boskiego światła. „W przeżyciu liturgicznym nie tyle chodzi o udoskonalenie siebie, co o znalezienie się twarzą w twarz wobec światła Bożego. To sprawia radość, która na drugim miejscu w sposób bezinteresowny promieniuje na naturę człowieka i ją przemienia” 3 Liturgia kończy się słowami: „Widzieliśmy światło prawdziwe…”. Eucharystia jest antycypacją „misterium dnia ósmego”, czyli pełnej kontemplacji światłości, stanu doskonałego przebóstwienia — można by rzec: nasycenia bożym światłem, ostatecznego „rozjaśnienia” naszego życia.

1 Tłum. E. Bułhak, Lublin 1995, s. 27–28.
2 Paul Evdokimov, Prawosławie, Warszawa 1964, s. 243.
3 Ibidem, s. 293.

W tradycji wschodnich Kościołów
ks. Tomasz Jaklewicz

urodzony 14 czerwca 1967 r. w Katowicach – kapłan archidiecezji katowickiej, teolog, dziennikarz, rekolekcjonista, studiował ekumenizm i dogmatykę na KUL, proboszcz parafii Najświętszych Imion Jezusa i Maryi w Katowicach-Brynowie (od 2018 r.)....