Wszystko, czego sobie życzysz
fot. jeffery erhunse KPeik / UNSPLASH.COM

Wszystko, czego sobie życzysz

Stół zastawiłam pasztetami, śledziami i ciastem. Ułożyłam serwetki w trójkąty, wychuchałam kieliszki, nasadziłam pomarańczom goździkowe uśmiechy i zawiesiłam ostatnią bombkę na jedynej już samotnej gałązce świerkowej choinki. A potem, mieszając w garnku, zadumałam się nad przedświątecznym barszczem.

Za chwilę do domu wpadną skłębieni i objuczeni przyjaciele, ich przyjaciele i bliscy, dzieci i psy. Na łóżku wyrośnie sterta płaszczy i toreb, będziemy gadać jeden przez drugiego, pokrzykiwać przyklejeni do kanap i ścian. Największy ścisk zrobi się – oczywiście – w kuchni, a najgorętsze dyskusje wybuchną – to jasne – w korytarzu, wśród ramion opartych o futryny i kieliszków wina wirujących w powietrzu tym szybciej, im gorętsze argumenty. Zabraknie widelców, nigdy noży. Jajka znikną z półmiska jako pierwsze, sery – jako ostatnie. Ciasto z bezą zbierze najwięcej komplementów.

Zostało Ci jeszcze 80% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się