Wypłyń na głębię
fot. virgil cayasa / UNSPLASH.COM

Wypłyń na głębię

Nie wiem, skąd przyszedł ten wiatr. I nawet nie chcę wiedzieć. Zmiótł mnie. Po 35 latach duszpasterzowania wśród młodzieży, a w tym 25 latach kwalifikowanego duszpasterzowania wśród studentów, przełożeni nakazali mi zająć się wyłącznie Jamną i Lednicą. Wszystkim naturalnie opowiadam, że awansowałem. Trzęsienie ziemi. Najpierw we mnie samym. Potem w ludziach. Stworzyliśmy środowisko, zawiązały się przyjaźnie i więzi. Razem zrobiliśmy niemało. I tu nagle rozkaz, by iść dalej.

Kiedyś posłuchałem przełożonych kierujących mnie do młodzieży. Wzbraniałem się wprawdzie i protestowałem – teraz nie żałuję. Moje tamtejsze protesty brzmią dzisiaj jak kokieteria. Całe świadome i aktywne życie spędziłem z młodzieżą, tworząc: Hermanice, Jamną i Lednicę. Śpiewając po drodze: „Abba, Ojcze!”. Niektórych to denerwowało, nie potrafili się zaangażować, inni potraktowali to jako bonus.

Zostało Ci jeszcze 79% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się