Zachwyt i rozpacz Piotrusia Pani

Zachwyt i rozpacz Piotrusia Pani

Bardzo nie lubiła kilku ról, chociażby roli matki poezji polskiej. Dostawała takie listy zaczynające się od słów: „Królowo poezji polskiej”.

Anna Sosnowska: Potrafisz już mówić o Wisławie Szymborskiej w czasie przeszłym?

Michał Rusinek: Wciąż się mylę. Ale też ona ciągle do mnie mówi. Choćby w ten sposób, że znalazłem niedawno w jej mieszkaniu taki XIX-wieczny neseserek z naklejoną kartką, na której pani Wisława poinstruowała: „Proszę oddać zawartość Bibliotece Kórnickiej”. Albo na jakimś olejnym obrazie, wyjętym z ram i zrolowanym, trafiłem na napis: „Oddać rodzinie…” – i tu nazwisko.

Czyli Wisława Szymborska zorganizowała ci, poza realizacją testamentu i zakładaniem fundacji, dodatkowe zajęcia?

Tak. I pewnie jeszcze mnie spotkają takie różne przygody.

Odkryłeś wśród jej rzeczy coś, czego byś się nie spodziewał?

Zostało Ci jeszcze 94% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się