Zamknięte kościoły
fot. elena koycheva / UNSPLASH.COM

Zamknięte kościoły

Księgi pokutne (Libri poenitentiales)1 powstałe pomiędzy VI a XI stuleciem zawierały szczegółowy wykaz kar i pokut, jakie kapłani powinni zaaplikować penitentom proszącym o odpuszczenie grzechów. Pokuta często miała charakter publiczny. Najciężsi grzesznicy, na przykład zabójcy, nie mieli prawa wstępu do kościoła i podczas nabożeństw stali na zewnątrz odziani w wór pokutny. Dla innych było miejsce jedynie w kruchcie kościoła, gdzie z oddali i niewyraźnie słyszeli słowa świętej liturgii. Byli też tacy, których wpuszczano do środka, jednak przed ofiarowaniem musieli opuścić kościół. Inni wreszcie mogli pozostać do końca, lecz nie wolno im było składać darów ani przyjmować komunii świętej.

Ten starożytny zwyczaj zaniechany już w średniowieczu odżył na moich oczach w połowie lat osiemdziesiątych XX wieku w małej wiosce na Podhalu. Nowy proboszcz ze zdumieniem stwierdził, że na niedzielnym nabożeństwie widzi w kościele same kobiety – mężczyźni stali na zewnątrz bądź w przedsionku kościoła. Przez kilka tygodni prosił, namawiał, przekonywał – bez skutku. W końcu umieścił na tablicy ogłoszeń wielki plakat z kolorowym napisem: „W pierwszych wiekach chrześcijaństwa przed kościołem lub w kruchcie stali: zabójcy, zdziercy, cudzołożnicy…”. W następną niedzielę, pod chórem wprawdzie, ale już w środku, tłoczyła się gromada zakłopotanych gazdów.

Zostało Ci jeszcze 70% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się