Zapomniany patron naszego sumienia
fot. brandi redd / UNSPLASH.COM

Zapomniany patron naszego sumienia

Jakiś czas temu z okazji rocznicy wyzwolenia obozu w Auschwitz reporterka jednej ze stacji telewizyjnych przeprowadzała rozmowy z Żydami, którzy przeżyli Zagładę. Do dziś tkwi we mnie wypowiedź starej kobiety, która z niejaką złością mówiła mniej więcej tak: „Czy wobec tych wszystkich zamordowanych istnień naprawdę najważniejsze jest to, że ktoś nazwał obozy koncentracyjne polskimi?”.

Ja, ochrzczony Polak, z pokolenia, które nie poznało wojny, zadaję sobie to samo pytanie nie bez zawstydzenia: Czy to naprawdę jest najważniejsze? Czy oburzając się i ślepo broniąc dobrego imienia Polski, nie schodzimy na boczne tory, tracąc z oczu to, co najważniejsze? Czy nasza litość i solidarność z ofiarami nie topnieje w gorączce upominania się o wyważone dystynkcje?

Zostało Ci jeszcze 84% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się