Zaraza, gambarotta i epilog
fot. alex block

Zaraza, gambarotta i epilog

„O tem że dumać, w kwarantannie ciszy, kiedy od moru ludzkość ledwie dyszy i z przerażeniem patrzy, jak kruszeje, to w czem dotychczas składała nadzieje”.

O tem że dumać i o tem że pisać. Nie można o czem innem. Wzięło mnie na parafrazowanie Mickiewicza, bo oto na naszych oczach coś się kończy i wszyscy piszemy epilog tego, co właśnie odchodzi. Nie można więc pisać o czym innym, bo nie można pominąć milczeniem tej niespodziewanej i niewiarygodnej codzienności – zarówno własnej, jak i tylu milionów ludzi na całym świecie. Nie można nie pisać o tym, że oto kruszeje świat, który zbudowaliśmy, do którego przywykliśmy i który dawał nam poczucie bezpieczeństwa i stabilności, siły i samowystarczalności. Trwałby on dalej niezmiennie, gdyby nie to, co właśnie nam przyniósł koronawirus.

Zostało Ci jeszcze 84% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

||
Wyczyść

Zaloguj się