Znów będę miał metr osiemdziesiąt

Znów będę miał metr osiemdziesiąt

Usłyszał trzask tłuczonej szyby. Huku zderzenia z ogromną masą żelastwa nie pamięta. Zobaczył zmiażdżony przód i siebie uwięzionego w tym, co zostało z kabiny. Nie mógł ruszyć nogami.

Koleżanka powiedziała mu: – Dałabym wszystko, żeby mój synek żył bez nóg.

Zostało Ci jeszcze 97% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

||
Wyczyść

Zaloguj się