Zobaczyć światła Taboru

Zobaczyć światła Taboru

Wyszedł spośród nas. Przyznawał się do nas. Bywał między nami. Mówił do nas, a my słyszeliśmy go na własne uszy. Podawał nam rękę i zapraszał do swego stołu. Błogosławił. Nauczał i stawiał wymagania. Przede wszystkim nie zasłaniał sobą Chrystusa, ale ukazywał Go i przekazywał Jego naukę. Był czytelny, przeźroczysty. Żył znacząco. Za kilka tygodni wyruszamy na beatyfikację Jana Pawła II.

Kiedy zastanawiam się nad świętością, to raczej uciekam od tematu, niż się do niego przybliżam. Świętość raczej poraża, niż przyciąga. W pojęciu „świętość” zawierają się wysiłek, wymaganie i jakaś niewiadoma. Świętość jest wyzwaniem ze strony Boga, aby sprostać wielkości bycia w pełni człowiekiem i dzieckiem Bożym. Ażeby oddychać miłością.

Zostało Ci jeszcze 86% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

||
Wyczyść

Zaloguj się