Żyje w nas, żyje we mnie
fot. thomas ae / UNSPLASH.COM

Żyje w nas, żyje we mnie

Dzień Jana Pawła II w katedrze gnieźnieńskiej. Wprowadzenie relikwii błogosławionego do katedry. Przyszedłem o wiele za wcześnie. Nie ma jeszcze księży, tylko klerycy kręcą się, przygotowując liturgię. Usiadłem na boku i zastanawiam się, co tu właściwie robię. Myśl wędruje w przeszłość…

Rzym, mieszkanie państwa Konopków, na Via Urbana. Nie mogę spać w nocy. Wstaję przed czasem – boję się spóźnić. Golenie, prysznic… Nie po raz ostatni jestem za wcześnie. Spaceruję po placu. Potem Szwajcarzy otwierają Spiżową Bramę. Znowu czekanie, kontrola… Ludzi na papieską mszę przybywa. Razem idziemy na dziedziniec św. Damazego, potem windą do apartamentów. Spotykamy księdza Stanisława, a stąd dalej – do kaplicy. On już tam jest, zastygły na kolanach, jakby wmontowany w klęcznik. Cisza. Pomrukuje, jakby z kimś półgłosem rozmawiał, ale nie mogę zrozumieć jego słów. Napięcie ogromne. Msza recytowana. Skromnie, a jak podniośle! W głowie szaleją myśli: uspokój się, odprawiasz mszę ze świętym! Razem blisko Jezusa. I choć już go nie ma, choć ta chwila dawno odpłynęła w mrok przeszłości, to jednak jego obecność trwa – w świętych obcowaniu.

Zostało Ci jeszcze 68% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się