Zdjęcie Jana Góry OP

Jan Góra OP

(ur. 8 lutego 1948 w Prudniku – zm. 21 grudnia 2015 w Poznaniu) – Jan Wojciech Góra OP, dominikanin, prezbiter, doktor teologii, duszpasterz akademicki, rekolekcjonista, spowiednik, prozaik, twórca i animator, organizator Dni Prymasowskich w Prudniku i Ogólnopolskiego Spotkania Młodzieży LEDNICA 2000. Dla wielu prawdziwy ojciec.

Do Zakonu Kaznodziejskiego wstąpił w wieku 18 lat. W 1972 roku złożył zakonne śluby wieczyste, a 8 czerwca 1974 roku przyjął w Krakowie święcenia kapłańskie z rąk ówczesnego biskupa pomocniczego archidiecezji krakowskiej, Juliana Groblickiego.

W jednym z felietonów w miesięczniku „W drodze”, na którego łamach był obecny od samego początku, napisał:

Życie zakonne jest nieustającym poszukiwaniem ewangelicznego płomienia wiary pierwszych chrześcijan, których bezkompromisowość była czytelnym świadectwem innych wartości na arenie pogańskiego świata. Ta twórcza bezkompromisowość stała się zaczynem.

Ojciec Góra OP publikował felietony do 2013 roku, w cyklu Z nogami za kaloryferem – tytuł wyjaśnia pierwszy felieton Podaję ci kołderkę.

Tytuł magistra i doktora zdobył na Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie (obecnie Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie).

Z 41 lat kapłaństwa prawie wszystkie spędził w Poznaniu. W latach 1974-1976 był katechetą w Tarnobrzegu, a już w 1977 roku został duszpasterzem młodzieży w Poznaniu, zaś 10 lat później – duszpasterzem akademickim. Był nim 35 lat.

Z młodzieżą z duszpasterstwa szkół średnich (1977-1987) wybudował kaplicę pod kościołem, która istniej do dzisiaj – „U Pana Boga za piecem”.

Zapytany, co by robił, gdyby nie był zakonnikiem, odpowiedział:

Nie jestem w stanie sobie tego wyobrazić. Tak utożsamiam się z tym, co robię, że nie widzę siebie w innym miejscu czy w innej roli. Wszedłem w to rękami, nogami, głową, sercem, że nie jestem w stanie wyobrazić sobie: co ja bym robił, gdybym nie robił tego, co robię

W 1997 roku zaangażował się w dzieło swojego życia. Nad Jeziorem Lednickim wybudował stalową bramę w kształcie ryby – znaku pierwszych chrześcijan. Zapraszał tam polską młodzież. Co roku w pierwszą sobotę czerwca przybywały pod bramę dziesiątki, a bywało, że i sto tysięcy osób z kraju i zagranicy uczestniczyło w spotkaniach LEDNICA2000. Od początku wspierał go w tym Jan Paweł II, z którym się przyjaźnił.

Czuję się żołnierzem, który ma do wykonania zadanie zlecone mu przez Jana Pawła II. Papież powiedział mi: »Jak ryba chwyciła haczyk, to ciągnij«. I ja nie mam innego wyjścia. Wszystko to, co zrobiłem, opiera się na zawierzeniu Panu Jezusowi

mówił o Ruchu Lednickim.

Ostatnie zaproszenie Jana Góry OP na Lednicę

Organizator corocznych letnich spotkań młodzieży w Ustroniu-Hermanicach, współorganizator VI Światowych Dni Młodzieży w Częstochowie, a także autor słów do hymnu Abba Ojcze. Otworzył Dom Świętego Jacka na Jamnej, gdzie wybudował później Sanktuarium Matki Niezawodnej Nadziei.

Jamneńska pieśń wieczorna, do której słowa napisał ojciec Góra OP

Założył Muzeum Historii Lednicy w Poznaniu oraz Dom Jana Pawła II na Polach Lednickich.

Byłby nie do zniesienia i nie do wytrzymania. Jeżeli mnie samemu ze sobą jest tak ciężko, to aż strach pomyśleć, co by było, gdyby wszyscy byli tacy sami

odpowiedział, kiedy zapytano go jaki byłby Kościół, gdyby każdy duchowny był na miarę Jana Góry.

Laureat wielu nagród i wyróżnień, m.in.: Nagrody Episkopatu TOTUS (2005), Nagrody Literackiej im. Kościelskich w Genewie za książkę Mój dom (1983).

Był autorem kilkunastu książek i setek felietonów, choćby w miesięczniku „W drodze” oraz współpracownikiem wielu pism i wydawnictw zarówno katolickich, jak i kulturalnych. Kilka spośród jego tytułów ukazało się także nakładem Wydawnictwa W drodze: Pijani Bogiem, Kasztan, Mój dom. Mój świat, Alfabet Góry, Moja miłość. Duszpasterskie sekrety założyciela Lednicy.

Schłodzony anioł

Jan Góra OP odszedł tak, jak napisał przed laty w Kasztanie:

Odszedł z tego świata, nie trzaskając drzwiami…

Zasłabł w trakcie odprawiania Mszy Świętej w kościele pw. Matki Bożej Różańcowej w Poznaniu. Mimo podjętej reanimacji zmarł o 19:33 z powodu ustania akcji serca i obrzęku płuc.

Ostatni, co tak poloneza wodził. Nieszablonowy, odważny i zuchwały. Wizjoner i Boży szaleniec. Momentami trudny i zachłanny, nieznoszący sprzeciwu.

– napisał o nim Roman Bielecki OP we wstępniaku do specjalnego numeru miesięcznika „W drodze”, poświęconemu Janowi Wojciechowi Górze OP.

Pochowany został w miejscu, które ukochał, na Polach Lednickich, obok głazu z popiersiem Jana Pawła II.

Prezydent RP Andrzej Duda odznaczył pośmiertnie ojca Górę OP Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski.

Taki był ojciec Jan Góra OP

W lutym 2016 roku ukazał się specjalny numer miesięcznika „W drodze”, poświęcony wybitnemu dominikaninowi: Jan Góra 1948-2015.