Okładka książki "Drogi Miłości ukrzyżowanej" w mediach

„Drogi Miłości ukrzyżowanej” w mediach

Adam Szustak OP w swojej najnowszej publikacji „Drogi Miłości ukrzyżowanej” zachęca do bardzo aktywnego przeżywania drogi krzyżowej. O książce można przeczytać m.in. tutaj:

W tej stacji drogi krzyżowej Jezus chce dać nam siły:

On uczy nas, że w życiu są takie rzeczy, których nie chce­my, które dzieją się nie z naszej woli, nie są ani dobre, ani błogosławione, nie są też żadną wolą Bożą. Najświętszy Duchu, proszę Cię, abyś spoczął na każdym z nas, gdziekolwiek się znajdujemy, w jakimkolwiek mieście, państwie czy na jakim­kolwiek kontynencie żyjemy. Ty, Duchu Święty, wszystko ogarniasz, prosimy więc, poprowadź nasze serca, myśli, uczucia, naszą pamięć i wy­obraźnię w taki sposób, byśmy zjednoczyli się z Tobą.

Daj nam spotkać Jezusa – Jego miłość, miłosierdzie, a przede wszystkim zbawienie, które dokonało się na krzyżu. Duchu Świę­ty, pozwól nam doświadczyć bliskości z Tobą. Spraw, by ta modlitwa była tylko Twoim cza­sem, w którym całkowicie będziemy skupieni na Tobie. Amen…

Obszerniejszy fragment dostępny jest na stronie: aleteia.pl

Hubert Piechocki, Te narzędzia pomogą Ci dobrze przeżyć Wielki Post – Uważna, trzcinowa, współczująca, miłosna:

Sposób na Wielki Post, który wciąż jeszcze można wdrożyć. To zachęta do uczestnictwa w tradycyjnych nabożeństwach wielkopostnych. Może to brzmi banalnie, ale gorzkie żale i drogi krzyżowe to bardzo wartościowe modlitwy, które warto praktykować. Wspólnotowo – w kościele lub poprzez transmisję online. Ale też indywidualnie – bo każdą z tych modlitw możemy też przecież pomodlić się samemu. O pięknie gorzkich żali pisaliśmy już w ostatnich dniach na naszym portalu. Ja więc chcę napisać kilka zdań o drodze krzyżowej. A konkretnie o rozważaniach drogi krzyżowej autorstwa ojca Adama Szustaka OP pt. „Drogi Miłości ukrzyżowanej” (Wydawnictwo W Drodze). Dostajemy do ręki materiał, w którym znajduje się zapis czterech dróg krzyżowych, które wcześniej dostępne była na kanale Langusta na Palmie w serwisie YouTube. Jest droga uważna, trzcinowa, współczująca i miłosna. W każdej z nich w inny sposób możemy rozważać ukrzyżowaną Miłość – czyli Jezusa, który oddał za nas życie. Dał się umęczyć i przybić do krzyża – ale ostatecznie zwyciężył. Pokonał śmierć i zmartwychwstał…

Pełna wersja recenzji dostępna jest na stronie: misyjne.pl

wzasiegu.pl, Drogi Miłości ukrzyżowanej, Anna Czytowska:

Dominikanin proponuje 4 rozważania: Uważną, Trzcinową, Współczującą, Miłosną. Każda z dróg oferuje inną perspektywę. Uważna, najbardziej osobista, jest zaproszeniem nie tylko do rozważania męki Chrystusa, ale także do przyjrzenia się sobie samemu, swoim słabościom. Trzcinowa, najsubtelniejsza i najoszczędniejsza w wyrazie, bazuje na Psalmie o trzcinie Romana Brandstaettera, pozwala skupić się na męce Pańskiej. Współczująca, nazywana przez autora nieegocentryczną, ma być rachunkiem sumienia z miłości wobec innych ludzi. Ostatnia, Miłosna, to Hymn o miłości św. Pawła, w którym apostoł opisał 15 cech miłości, a tyle etapów pokonała Miłość ukrzyżowana – od modlitwy w Ogrójcu do zmartwychwstania…

Stacja7.pl, Miłosna Droga Krzyżowa z o. Adamem Szustakiem:

Spróbujmy przejść wspólnie poszczególne etapy Jezusowej drogi, przyglądając się cechom Jego miłości. Zobaczmy, jak kochała ta Miłość, jaką drogą poszła i dokąd podążyła, byśmy i my mogli tam pójść.

Stacja pierwsza
Sąd u Piłata

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste…

Miłość cierpliwa jest… (1 Kor 13,4)

Podczas sądu u Piłata wydarzyło się wszystko. Tak naprawdę tam zapadły wszystkie decyzje, których konsekwencjami były poszczególne etapy drogi krzyżowej. To, co postanowiono na sądzie, wypełniało się po kolei w drodze na Golgotę, a potem na jej szczycie. Upadki, spotkania różnych ludzi, ukrzyżowanie i śmierć Jezusa nie były nowością, nie były przypadkowym zbiegiem wydarzeń, ale konsekwencją tego, o czym zdecydowano wcześniej. W pierwszej stacji zaplanowano mękę i śmierć, a wraz z nimi też grób.

Jeśli ten fakt połączymy z pierwszą cechą miłości, którą wymienia św. Paweł, czyli z cierpliwością, można powiedzieć, że doświadczanie bólu i trudu w życiu są nieuniknione. Choćbyśmy próbowali na tysiące sposobów je ominąć, choćbyśmy nie wiem co wymyślili lub jak sobie zaplanowali życie, cierpienie oraz różne niełatwe sytuacje i tak prędzej czy później się pojawią. Jezus był nieskazitelny, niewinny i najświętszy, a gdy usłyszał wyrok, wiedział, że najprawdopodobniej nic Go nie wybawi od męki i ukrzyżowania. Gdy modlił się w Ogrójcu, być może jeszcze nie miał takiej pewności, rozważał, czy to musi się stać, czy nie. W pałacu Piłata wiedział już na pewno, że niektóre sprawy są nieodwołalne.

W takim momencie Jezus potrzebował po prostu cierpliwości, która pozwoliła Mu wytrwać i przyjąć nieodwracalne. Podobnie i my – potrzebujemy miłości, która jest cierpliwa, by napotykając w życiu różne trudności i przeciwności, iść dalej. Nie chodzi oczywiście o szukanie cierpienia, o pragnienie go, ale o to, by uzbroić się w cierpliwość, gdy ono się pojawia. Jezus pokazuje nam, że na początku tej drogi do zbawienia trzeba najpierw nauczyć się cierpliwości – cierpliwości do siebie, swoich bliskich, męża lub żony, dzieci, przyjaciół i wszystkich ludzi, których spotykamy, także cierpliwości do życia, wydarzeń, sytuacji, a nawet do Pana Boga, że On nie zawsze chce tak, jak my chcemy. Miłość, która jest cierpliwa, wie, że pewne rzeczy się wydarzą mimo wszystko i trzeba je po prostu przeczekać, trzeba cierpliwie przez nie przejść, a wtedy nagle zacznie się nam odsłaniać sens tej drogi.

Któryś za nas cierpiał rany…

Kolejne rozważania Drogi krzyżowej dostępne są na stronie: Stacja7.pl

Radio Nadzieja, Anna Czytowska, 15 marca 2021 r.:

Siódma9, Drogi Miłości ukrzyżowanej:

Drogą krzyżową można i warto modlić się nie tylko w Wielkim Poście. Bo jaki pisze Adam Szustak OP: – Towarzyszyć Jezusowi można w każdym miejscu i w każdym czasie. Gdy zaś my zajmujemy się Nim, On zajmuje się nami i naszymi sprawami…


Pełna wersja tekstu dostępna jest na stronie: siodma9.pl

deon.pl, Adam Szustak OP: Jezus na krzyżu nie ukrył się przed Bogiem:

„Dziesiąta stacja drogi krzyżowej to miejsce, gdzie Bóg chce dać nam łaskę zabrania wstydu. On pragnie, byśmy stanęli przed Nim z podniesionymi głowami, czyli byśmy przyjęli naszą słabość i nie wstydzili się jej” – pisze dominikanin.

Pan Jezus został ukrzyżowany zupełnie nago. Mimo że na wszystkich obrazach i krzyżach wiszących w domach czy kościołach jest przedstawiany z przepaską na biodrach, to jednak, gdy wisiał na krzyżu, był całkowicie obnażony. Artyści z szacunku zakrywają Jego intymność, ale na Golgocie ukazanie Jego nagości było kolejnym sposobem ośmieszenia skazańca…

Obszerniejszy fragment tekstu dostępny jest na stronie: deon.pl

ksiazki.wp.pl, Drogi Miłości ukrzyżowanej. Rozważania Adama Szustaka OP:

Kolejna książka Adama Szustaka OP Drogi Miłości ukrzyżowanej to zapis czterech rozważań do nabożeństwa drogi krzyżowej, które w okresie Wielkiego Postu ukazywały się na kanale „Langusta na palmie”. Dominikanin proponuje 4 rozważania: Uważną, Trzcinową, Współczującą, Miłosną. Każda z dróg oferuje inną perspektywę.

Uważna, najbardziej osobista, jest zaproszeniem nie tylko do rozważania męki Chrystusa, ale także do przyjrzenia się sobie samemu, swoim słabościom. Dzięki uprzejmości wyd. W drodze, publikujemy fragment rozważań z książki Drogi Miłości ukrzyżowanej.

Stacja pierwsza – Sąd nad Jezusem
Jak doskonale wiemy, Jezus na sądzie Piłata został osądzony niesłusznie. Oskarżono Go o mnóstwo rzeczy, których nigdy nie zrobił, a jeśli któreś z nich zrobił, to z zupełnie inną intencją niż ta, którą Mu przypisywano. Cały ten sąd był jedną wielką wydmuszką. Jak jed­nak zareagował Jezus? On go po prostu przy­jął. Rozmawiał z Piłatem, odpowiadał na wiele jego pytań, ale jednocześnie jakoś specjalnie się nie bronił. Jezus powiedział wyraźnie, kim jest, szczerze nazwał, że niesłusznie Go oskarżają, jednak nie próbował do skutku udowadniać, że Jego przeciwnicy nie mają racji…


Obszerniejszy fragment tekstu dostępny jest na stronie: ksiazki.wp.pl

dorzeczy.pl, Sąd na Jezusem. „Cały ten sąd był jedną wielką wydmuszką„:

Jak doskonale wiemy, Jezus na sądzie Piłata został osądzony niesłusznie. Oskarżono Go o mnóstwo rzeczy, których nigdy nie zrobił, a jeśli któreś z nich zrobił, to z zupełnie inną intencją niż ta, którą Mu przypisywano. Cały ten sąd był jedną wielką wydmuszką. Jak jednak zareagował Jezus? On go po prostu przyjął…

Obszerniejszy fragment tekstu dostępny jest na stronie: dorzeczy.pl