Eryk Markowski o książce „Moje dziecko gdzieś na mnie czeka”

Eryk Markowski o książce „Moje dziecko gdzieś na mnie czeka”

Eryk Markowski, autor bloga Przez Pryzmat Wiary poleca książkę Moje dziecko gdzieś na mnie czeka:

Przeczytałem tę książkę jednym tchem. Nie jest to lektura łatwa ani przyjemna, ale wciąga jak nie wiem. To książka o bólu, trudzie, często niezrozumieniu, a przede wszystkim o ogromnej miłości. Takiej, którą jest się w stanie obdarzyć obcego człowieka. I potem pokochać tak jakby od zawsze był naszą częścią. To zbiór opowieści o rodzicach, którzy z różnych powodów zdecydowali się na adopcję dziecka. Autorka w świetny sposób, konkretny, a zarazem delikatny, opisuje historię kilku par, które zdecydowały się na ten krok. Genialnie pokazuje, że każda z nich musiała przejść swoją drogę, aby dojrzeć do tej decyzji. Nie ma jakiejś reguły czy z góry ustalonego czasu oczekiwania na własne potomstwo, a po jego przekroczeniu dopiero można decydować się na adopcję. Nie. Tę drogę każde małżeństwo musi przejść samo, w swoim tempie.

Tę książkę powinien przeczytać każdy, i szczęśliwi małżonkowie i narzeczeni i ci, którzy wciąż jeszcze czekają na swoją drugą połówkę. Dlaczego? Aby odpowiedzieć sobie na jedno pytanie, które po tej lekturze krąży w głowie – czy ja byłbym gotów na adopcję? Co jeśli okaże się, że nie mogę mieć własnych dzieci? Czy obrażę się na cały świat, na Pana Boga? A może dopuszczę do siebie myśl o adopcji?

Pełna wersja recenzji dostępna na przezpryzmatwiary.pl