Media o książce „Ewolucja w świetle wiary”

Media o książce „Ewolucja w świetle wiary”

Ewolucja w świetle wiary w „Wiedza i życie”, grudzień 2019

Jacek Sobota:

Praca zbiorowa Ewolucja w świetle wiary doty­ka delikatnych granic wiary i rozumu, miejsca styku paradygmatycznej już teorii ewolucji i jej osobliwej interpretacji dokonanej przez pryzmat filozofii tomistycznej. Autorami są osoby duchow­ne i jest to odczuwalne. Pierwsza część książki jest właściwie wykładnią katechizmu Kościoła katolickiego – używa się tu mnóstwa analogii i przypowieści, czytelnik może poczuć się jak na kazaniu. Nazwisko Karola Darwina w zasadzie nie jest tu wymieniane, głównym bohaterem tych obszernych fragmentów książki jest Tomasz z Akwinu. Współczesne powoływanie się na jego koncepcje jako narzędzia interpretacji teorii ewo­lucji wydaje się zabiegiem bardzo ryzykownym. Zdaje sobie z tego sprawę – odpowiadający w głównej mierze za treść drugiej, bardziej intere­sującej części książki – Nicanor Pier Giorgio Austriaco (który jest nie tylko księdzem, ale rów­nież znanym i uznanym profesorem mikrobiologii), uważający, że interpretacjom katolickim teorii ewolucji brakuje mocy dowodowej, co jednak nie unieważnia, w jego opinii, ich istotności. Uznaje on również zasadność teorii ewolucji, wynikającą z rozlicznych dowodów pośrednich, polemizuje z ustaleniami kreacjonizmu czy koncepcji tzw. inteligentnego projektu. Zgadzając się z teorią Darwina, ostro krytykuje ustalenia neodarwinistów (np. Dawkinsa), podkreślających przypadkowość procesów ewolucji. Przypadek ma być narzędziem konieczności, a ewolucja ma mieć charakter teleologiczny, a także teologiczny. Na uwagę zasługuje interesujące posłowie Mariusza Tabaczka, w którym autor niejako „łata dziury” teologiczne i naukowe poczynione przez autorów.


Jak Bóg stwarza przez ewolucję? Odpowiedzi na to pytanie znaleźć można w materiale opublikowanym na stronie: naukawiara.pl:

Jak zatem Bóg stwarza przez ewolucję? Jak pogodzić przebieg ewolucji z chrześcijańskim rozumieniem opatrznościowego działania Boga w historii? Jak rozumieć działanie Boga przez przypadkowy ciąg wydarzeń, którymi kierują mutacje i dobór naturalny? Mówiąc konkretnie, jak działał Bóg, by na drodze ewolucji stworzyć ludzki gen FOXP2 powiązany przez badaczy z umiejętnością mowy i rozumienia języka?

Zanim odpowiemy dokładniej na to pytanie, musimy przypomnieć sobie, co powiedzieliśmy wcześniej o Bogu, gdyż zgodnie z tym, co mówił św. Tomasz i inni średniowieczni teologowie, każdy sprawca działa zgodnie ze swą naturą. Że tak jest, podpowiada nam rozsądek: koty wykonują działania kocie, czyli miauczą, u kangurów mamy zachowania kangurze, czyli skoki, a ludziom przynależne jest to, co ludzkie, na przykład komponowanie symfonii. Aby zatem móc mówić o działaniu
Boga, musimy najpierw powiedzieć coś o Bogu, ponieważ tylko Bóg potrafi działać w sposób Boży. Podążymy śladami św. Tomasza z Akwinu, który podobno jako dziecko cały czas zamęczał swoich nauczycieli pytaniem: Kim jest Bóg?