„Niespodziankowe bajki” w mediach

„Niespodziankowe bajki” w mediach

Na temat Niespodziankowych bajek, autorstwa znanego i lubianego ojca Wojciecha Prusa oraz cenionej pani pedagog – Małgorzaty Swędrowskiej, pojawiło się wiele wzmianek w mediach. Oto kilka z nich:

Wielkie prawdy to nie bajka, ale fundament dobrego i owocnego życia:

Jak mówić dzieciom o wartościach? Można przenieść je do świata, który znają i lubią, czyli do świata dobrych i mądrych bajek. Książka Niespodziankowe bajki. Wielkie prawdy w małych opowiastkach autorstwa dominikanina Wojciecha Prusa OP i Małgorzaty Swędrowskiej bawi i uczy. A co najważniejsze zaprasza dzieci i rodziców do rozmowy o życiu i emocjach oraz do wspólnej modlitwy dziękczynnej. Przeczytajcie jedną z inspirujących opowieści.


Fragment Niespodziankowych bajek dostępny jest na stronie: opoka.news

Niespodziankowe bajki. Wielkie prawdy w małych opowiastkach:

Bajki  Wojciecha Prusa OP i Małgorzaty Swędrowskiej mogą być inspiracją do wspólnej rodzinnej rozmowy o tym, co w życiu jest ważne i najważniejsze, co trudne i potrzebne, a co niezbędne, by być dobrym człowiekiem. Dzięki nim dziecko nauczy się nazywania wartości i emocji oraz opisywania życia w jego pełnym wymiarze: fizycznym, psychicznym i duchowym.

Pełna wersja informacji prasowej dostępna jest na stronie: dziecipoznan.pl

Wielkie prawdy w małych opowiastkach, abc.tvp.pl

Dzieci lubią bajki, a jeszcze bardziej – niespodzianki! A co, gdyby tak połączyć jedno z drugim i zaszyć w bajkach niespodzianki? Wówczas powstają opowiastki takie te, które ukazały się nakładem Wydawnictwa W drodze – Niespodziankowe bajki. Wielkie prawdy w małych opowiastkach: zabawne, prawdziwe, ważne i potrzebne każdemu dziecku, a przy tym pięknie ilustrowane przez Marię Malcher.

Danuta Szelejewska:

Książeczka „Niespodziankowe bajki. Wielkie prawdy w małych opowiastkach” bawi i uczy. Bez wątpienia zainteresuje młodego czytelnika, bowiem w dziewiętnastu opowiastkach znajdzie on treści nie tylko zabawne, ale przede wszystkim pouczające: zostanie uwrażliwiony na potrzeby innych; doceni miłość rodziców oraz bliskość przyjaciół; jeszcze bardziej pokocha zwierzęta; przekona się, jak bardzo potrzebna jest rozwaga i wytrwałość w spełnianiu marzeń; dostrzeże potrzebę korzystania z darowanych chwil w sposób wartościowy i twórczy. Treść zaprezentowanych opowiastek, łącząc w sobie magię z realizmem, odwołuje się do dziecięcej wyobraźni (ptasie piosenki, rozmawiające zwierzątka, wężowe łzy, kaczorkowy obóz harcerski, fioletowe krokusy wyrastające w śladach drobnych stóp Pięknej Pani). Ów celowo zastosowany zabieg ma na celu poruszenie dziecięcych serc i umysłów, by zainteresować, stymulować podejmowanie właściwych decyzji oraz wspomagać w działaniu…

Pełna wersja recenzji dostępna jest na stronie: lubimyczytac.pl

O tym, że zwycięstwo może być tajemnicze, obszerniejszy fragment Niespodziankowych bajek dostępny jest na stronie: wiara.pl:

Maksio cieszył się od samego rana. Spakował już plecak, ale jeszcze raz sprawdzał z listą, czy na pewno zabrał wszystkie potrzebne rzeczy. Dzisiaj był ważny dzień w jego życiu. Maksio cieszył się, bo wyjeżdżał na pierwszy kaczorkowy obóz harcerski. Wciąż opowiadał rodzicom, jaki piękny jest jego najprawdziwszy harcerski plecak! Jaka lśniąca menażka! Będzie w niej jadł zupy i inne przysmaki. Ma nowy mundur! Na pewno zdobędzie sprawności, a mundur przyozdobią wyhaftowane znaki. Na obozie będzie fantastycznie i kaczorkowo! Dużo wyzwań przed nim: nauka pływania pod prąd i z prądem! Podchody, wieczorne śpiewanie-kwakanie przy ognisku, nocne warty i niespodzianki!…

Radio Nadzieja, 09.10.2020 r.

Kilka prawd, JAG:

Dzieci lubią bajki, a jeszcze bardziej – niespodzianki! A gdyby tak połączyć jedno z drugim?

Wówczas powstają opowiastki takie jak te: zabawne, prawdziwe, ważne i potrzebne każdemu dziecku, a przy tym pięknie ilustrowane przez Marię Malcher. Bohaterami Niespodziankowych bajek są nie tylko ludzie, ale także zwierzęta, które radują się i smucą, dziwią, a także znajdują odpowiedzi na ważne pytania. Przeżywają bliskie dzieciom codzienne sytuacje. Każde z 19 opowiadań kończy się zaproszeniem do modlitwy. Znajdziemy wśród nich m.in. historię Mirię, która rozumiała mowę zwierząt, Grubodzioba, który odkrył skarb, a także Szpaka, który choć groźnie wyglądał, miał bardzo dobre serce. Poznamy kolejne przygody Elka o złamanym skrzydełku i nauce języków, a także Piotrusia, który wymyślił swoją własną modlitwę.

Materiał publikowany został na łamach tygodnika „Echo Katolickie” (29.10.2020 r.).

„Niespodziankowe bajki. Wielkie prawdy w małych opowiastkach”, Magdalena Urbańska:

Niespodziankowe bajki. Wielkie prawdy w małych opowiastkach znamy już wzdłuż i wszerz, a jeszcze nie zdążyły się znudzić parze 7 i 4 latków (i mnie również!). Choć to „tylko” bajki, to z niezwykłą głębią i przesłaniem.

Pięknie wydana publikacja, która zawiera 19 opowiadań. Różne, choć w jakiś sposób ze sobą powiązane. Każda opowiada o innej wartości, najczęściej oczami zwierząt.

To nie tylko opowieści o tym, co przydarzyło się przedstawianym zwierzątkom i ludziom (choć te wydarzenia są przedstawione bardzo fajnie i są niezwykle wciągające), ale każde z nich niesie za sobą przesłanie. W genialny sposób autorzy przemycili głębokie treści, dotykające wartości. Każde opowiadanie zakończone jest krótką modlitwą…

Pełna wersja recenzji dostępna jest na stronie: niezawodnanadzieja.blog.deon.pl

Tuptuś ma chore nerki, ale serce ma zdrowe [BAJKA], Hubert Piechocki:

Bajki od początku swego istnienia miały wymiar pedagogiczny. Miały dzieci bawić, ale miały też przekazywać ważne treści – w przystępnej formie. W ten właśnie schemat wpisują się opowiastki o. Wojciecha Prusa i Małgorzaty Swędrowskiej. Opowiadając o przygodach swoich bohaterów tak naprawdę opowiadają o dobrych postawach, które warto wcielać w swoim życiu. O postawach chrześcijańskich, ale jeszcze bardziej uniwersalnych – bo bycie dobrym jest niezależne od tego, jaką religię się reprezentuję. To książka, dzięki której nasze maluchy wiele mogą zrozumieć – ale i dzięki której my sami – ludzie dorośli – możemy sobie przypomnieć wiele ważnych prawd. Prostych prawd – a przez to tak często przez nas zapominanych i spychanych na margines. Spotkamy w tym zbiorze trochę ludzkich bohaterów, ale nie ukrywam, że moi ulubieni to ci zwierzęcy. Ojciec Wojciech ma już swoje własne „stadko” leśnych postaci, które regularnie pojawiają się w jego bajkach i o perypetiach niektórych z nich przeczytamy też w książce. Warto też dodać, że tym nietuzinkowym opowieściom towarzyszą śliczne ilustracje.

Pełna wersja recenzji dostępna jest na stronie: misyjne.pl