Recenzje książki „Kobieta. Kapłaństwo serca”

Recenzje książki „Kobieta. Kapłaństwo serca”

Danuta Szelejewska – z powołania i zawodu katechetka, specjalistka w zakresie homiletyki, recenzentka współpracująca z wortalem granice.pl przygotowała recenzję na temat książki „Kobieta. Kapłaństwo serca”. Zapraszamy do lektury.

Stworzenie świata i człowieka jest dowodem prawdy o nieskończonej miłości Boga do ludzi. Ponieważ każdy z nas – zarówno mężczyzna, jak i kobieta – został stworzony na obraz i podobieństwo Boże, przedstawiciele obu płci na równi zobowiązani są do postępowania zgodnie z wolą Bożą. Publikacja Wydawnictwa W drodze jest próbą poszukiwania tożsamości kobiety z perspektywy sięgającej korzeniami tradycji judaizmu i chrześcijaństwa.

Książka Kobieta. Kapłaństwo serca czerpie obficie z  Biblii, wydając tym samym teologiczne opinie o kobiecie (nie stanowi jednak kompendium nauczania Kościoła w tym zakresie). Rozpoczynając swoje rozważania na temat kobiecej tożsamości, Jo Croissant przeprowadza wnikliwą analizę tekstów biblijnych o stworzeniu (człowiek jako mężczyzna i kobieta, równi godnością, wspólnota obojga, wolność od dominacji, harmonijne dopełnianie się, piękno powołania w Boskim planie), po czym kreśli prowadzącą przez trzy etapy (córki, żony, matki) drogę kobiecego wyzwolenia. Analizując każdy z etapów, autorka dostrzega kobiecą wrażliwość, która zdolna jest do przyjęcia Bożej miłości, dostrzegania łaski oraz czynnej odpowiedzi na Jego powołanie. Dowodzi, że kobieta – na wzór Maryi Matki – pełni rolę strażniczki wiary i tą wiarą żyje, a przepełniona dziecięca ufnością, zawsze jest obecna, oczekująca i kochająca (aż do obudzenia miłości w sercu drugiego człowieka).

Refleksje autorki idą jeszcze dalej. Jo Croissant skupia się na zagadnieniu pokory i kobiecego poddania się, na odpowiedzialności, posłuszeństwie, powołaniu i przemianie, a także na gotowości do złożenia daru z siebie. Przygląda się kobiecie przez pryzmat życia w samotności, życia rodzinnego i konsekrowanego. Poświęca uwagę kryzysom, niewierności, odmowie rodzicielstwa oraz macierzyństwu odczuwanemu jako ułomność. Do codziennego życia kobiet odnoszą się refleksje oparte na radosnych tajemnicach różańca oraz zapisanych w Pierwszym Liście świętego Pawła do Koryntian darach Ducha Świętego. Rozważając je, autorka docenia znaczenie kobiety dzięki tkwiącym w niej siłom, jakimi są: milczenie, wewnętrzny pokój, umiejętność panowania nad sobą, miłość, czystość i piękno.

Książka Jo Croissant jasno określa rolę kobiety we współczesnym świecie. Pomocne w przyswojeniu rozważań będą refleksje zaczerpnięte z soborowego przesłania do kobiet (z dnia 8 grudnia 1965 roku) oraz wyjaśnienia zawarte w Katechizmie Kościoła Katolickiego. Są również liczne przykłady, świadectwa, opinie (czasem kontrowersyjne), wnioski oraz przypisy (nieliczne). Autorka posiłkuje się tekstami biblijnymi (wraz z siglami), w wielu miejscach używa metafor. Wszystko przedstawione zostało w sposób interesujący, językiem całkowicie zrozumiałym.

Książka Kobieta. Kapłaństwo serca przeznaczona jest przede wszystkim dla kobiet, które – dzięki lekturze – docenią wartość kobiecości i nauczą się spełniać życiową misję z radością.

O książce napisała również redakcja portalu echokatolickie.pl:

Charakterystycznym rysem minionego półwiecza stało się poszukiwanie kobiecej tożsamości. Kobiety stały się pełnoprawnymi partnerkami w wypełnianiu zadań społecznych, na polu myśli ludzkiej, w kształtowaniu obrazu rzeczywistości.

To zrodziło pytania o miejsce – niezastępowalnego przecież w żaden sposób – macierzyństwa, rolę w rodzinie. Próbę „nowego poukładania” świata podjął, inspirowany ideałami lewicowymi, z całą mocą ruch feministyczny. Ale nie udźwignął odpowiedzi. Więcej, rozmył ją, zatrzymując się na umowności płci i absurdach politpoprawności.

Książka Jo Croissant „Kobieta. Kapłaństwo serca” stanowi niezwykle ciekawą próbę zmierzenia się z powyższymi problemami. Napisana przez kobietę dla kobiet, z perspektywy bardzo osobistej, bogato udokumentowanej tradycją judaizmu i chrześcijaństwa, prowadzi czytelnika/czytelniczkę ewangeliczną drogą „ojca rodziny, który ze swego skarbca wydobywa rzeczy nowe i stare” (Mt 13,52). Obficie sięga po teksty biblijne, spoglądając jednocześnie na nie oczyma osoby doskonale obeznanej z realiami XXI w., której nieobce są dylematy współczesnych kobiet, jak również zmęczenie „przemowami, kazaniami, dobrymi radami”, słowami, z których niewiele wynika – z drugiej zaś strony neomarksistowska agresja kwestionująca sens wszystkiego, co dotąd było ważne.

Autorka stawia klarowną tezę: „Bycie córką, żoną, matką – to Bóg wpisał w serce kobiety i to jest dla niej odpowiedzią na pytania o szczęście. Bez względu na to, czy żyje w małżeństwie, samotnie czy w zakonie”. Czy lektura książki stanowi dowód na prawdziwość powyższych słów? Nie pozostaje nic innego, jak przekonać się o tym, sięgając do jej treści. A zatem, zapraszamy do lektury!

Recenzja książki ukazała się również na liturgia.pl, Monika Pławecka OSU:

Kobieta i kapłaństwo – gdziekolwiek rzuca nam się w oczy takie złożenie, z pewnością wzbudza nieco żywsze emocje, pozytywne, czy negatywne – to już inna sprawa. Jo Crosissant, zaprasza nas do krótkiej i – wbrew pozorom – dosyć mocno tradycyjnej refleksji nad powołaniem i rolą kobiety we współczesnym świecie.

Gdzie nie spojrzysz – kryzys
Autorka rozpoczyna od krótkiego opisu sytuacji, jaka sprowokowała ją do spisania swoich refleksji. Choć pierwsze wydanie tego niewielkiego dzieła pojawiło się już 30 lat temu, to wydaje się jednak, że okoliczności wiele się nie zmieniły. Kobiety zdecydowanie „wyzwoliły się” na poziomie działania, ale w wielu wypadkach nie przyniosło to żadnych głębszych, pozytywnych przemian. Tam, gdzie idea wyzwolenia łączy się jedynie z naśladowaniem czy dorównaniem męskim wzorcom, zamiast postępu mamy głęboki regres i kryzys tożsamości kobiety…

Prowokacyjnie być może brzmiący temat pojawia się wprost dopiero na samym końcu naszej lektury. Autorka wykazuje przez szereg przykładów i świadectw, że kapłaństwo kobiety realizuje się głównie w byciu ofiarą rozumianą jako dobrowolny dar z siebie, w komplementarnej jedności do mężczyzny- kapłana. Wszelkie akty ofiarowania siebie i swoich czynów, zdolności, zamiarów, stają się okazją do pełnienia powszechnej funkcji kapłańskiej, w której każda i każdy ochrzczony ma swój udział.

W całej książce wielokrotnie powracają sformułowania o konieczności poddania się kobiety w miłości, o posłuszeństwie, pokorze, ofierze z siebie… Brzmi prowokująco? Niepokojąco? Niewystarczająco współcześnie? Najlepiej sięgnąć po książkę i przekonać się osobiście!

Pełna wersja recenzji dostępna jest na stronie: liturgia.pl