„Sankofa” w magazynach katolickich i psychologicznych

„Sankofa” w magazynach katolickich i psychologicznych

Z dumą przeczytaliśmy liczne recenzje pozycji Sankofa. Nie zmarnuj życia w czasopismach i na portalach internetowych. Poniżej zamieszczamy kilka wpisów, na które chcielibyśmy zwrócić uwagę.

Na łamach Przewodnika Katolickiego (nr 25/2017) zamieszczono komentarz:

Po czym poznać dobrą rozmowę? Po tym, że rozmówcy nie boją się być sobą. Tak twierdzą autorzy książki – i są tego doskonałym przykładem. Spotkanie dominikanina a zarazem psychoterapeuty z żoną, mamą i dziennikarką owocuje swobodnym i mądrym dialogiem: o odkrywaniu prawdziwego „ja”, poczucia własnej wartości, miłości, powołania i duchowości w najlepszym życiowym, a nie teoretyzującym wydaniu. Sankofa to mistyczny ptak patrzący w przeszłość po to, by śmiało ruszyć ku przyszłości. Odwagi!

Magazyn Charaktery (nr 7/2017) również był uprzejmy opublikować opinię o książce, w której Piotr Żak napisał:

Okazuje się, że o życiu można mówić prosto, bez silenia się na wątpliwe mądrości i dawania rad!

Internet zalewają złote myśli. Półki księgarń uginają się pod ciężarem poradników, z których każdy jest „fantastyczny”, „wspaniały”. A jednak życie to wciąż temat do mądrych rozmów. Dominikanin Tomasz Gaj i dziennikarka Magdalena Pajkowska tak właśnie rozmawiają – mądrze. Mądrze, czyli bez mędrkowania, prosto, z ciekawością i otwartością na rozmówcę. Dwanaście rozmów układa się w rodzaj przewodnika zarówno dla tych, którzy mają kłopot z wyborem swojej drogi, jak i tych, którzy tę drogę już wybrali, ale chcą się upewnić, czy wybór jest właściwy. Rozmówcy nie próbują podawać recept na rozwiązanie konkretnych problemów. Mówią, co ich zdaniem trzeba zrobić, żeby móc powiedzieć: „Tak, moje życie jest dobre”. A dziwny tytuł – Sankofa? To słowo z języka afrykańskiego ludu Akan, symbolizuje je ptak. Jest zaleceniem: musimy odzyskać naszą przeszłość, żebyśmy zrozumieli, kim jesteśmy dziś. Sankofa mogłaby być tytułem każdej rozmowy w tej książce.

Z kolei dla portalu laboratorium.wiez.pl pozycję tę zrecenzował Cezary Gawryś. Pisze:

Czy chrześcijanin może chodzić do niewierzącego terapeuty?

Non abiate paura! Nie lękajcie się! – te słynne słowa wypowiedziane przez papieża Wojtyłę 22 października 1978 r. na inauguracji pontyfikatu można uznać za jego najkrótsze duszpasterskie przesłanie. Literalnie rzecz biorąc, słowa te były uniwersalnym apelem, aby ludzie, gdziekolwiek żyją, nie lękali się otwierać na Chrystusa. My, Polacy, odczytaliśmy je w szczególny sposób: jako zachętę do śmiałego działania w imię wolności, co przyczyniło się wkrótce do powstania „Solidarności” i wreszcie do historycznego zwycięstwa – obalenia systemu komunistycznego. Dzisiaj, już bez politycznych kontekstów, słowa świętego papieża humanisty odczytałbym jeszcze inaczej i głębiej. Nie tylko jako apel do świata, aby nie bał się przyjmować Chrystusa, ale także jako apel do nas, wierzących, abyśmy nie bali się świata.

Wiadomo, że świat jest i pozostanie do końca areną walki dobra ze złem. Nie wolno jednak zapominać – a często nam się to zdarza w ferworze walki ze złem – że w tym świecie jest także wiele dobra i że Kościół wiele zawdzięcza światu, a mianowicie kulturze, postępowi nauki, rozwojowi społecznemu.

Ten problem obustronnych lęków między Kościołem a światem można też zaobserwować na przykładzie historycznej już nieufności między Kościołem i psychoanalizą, a szerzej – między religią i psychoterapią…

[…]

Z ciekawością wziąłem ostatnio do ręki świeżo wydaną przez W drodze książkę Sankofa. Nie zmarnuj życia, autorstwa dziennikarki Magdaleny Pajkowskiej i dominikanina Tomasza Gaja, zarazem psychoterapeuty. W swobodnej i sympatycznej rozmowie podejmują oni tematykę, powiedziałbym, mądrościową. Rozmawiają bowiem o sztuce życia – o skomplikowanym świecie naszego „ja”, o uczuciach, relacjach, radzeniu sobie z konfliktami i kryzysami, o rozwoju duchowym i modlitwie. Zrazu miałem wątpliwości, czy taka właśnie forma luźnej rozmowy „o wszystkim po trochu” jest odpowiednia dla tak poważnej treści. Aż trafiłem na rozdział XI, zatytułowany „Nie chodź na skróty!”, który, jak to się mówi, powalił mnie na kolana. Odpowiadając na proste, często umyślnie  prowokujące pytania Magdaleny Pajkowskiej, o. Tomasz Gaj, człowiek niewątpliwie dojrzałej i głębokiej wiary, wyjaśnia, czym jest psychoterapia, rozwiewając różne posądzenia i lęki, jakie pod jej adresem formułowane bywają przez niektórych pobożnych katolików.

Całość dostępna pod adresem: wiez.com.pl

Chcielibyśmy także zwrócić uwagę na wpis zamieszczony na blogu lustrzananadzieja.blogspot.com, w którym można między innymi przeczytać:

Sankofa okazała się dla mnie bardzo pasjonującą książką. Gdy pierwszy raz wzięłam ją do ręki, nie do końca wiedziałam, co myśleć. Ta różowa okładka, nietypowa forma… Z jednej strony może odstraszać, ale z drugiej fascynuje i niesie ze sobą pewnego rodzaju tajemnicę. A kto nie lubi ich rozwiązywać? Jest to rozmowa Magdaleny Pajkowskiej, która jest dziennikarką i nie tylko, z księdzem dominikaninem Tomaszem Gajem. Wspólnie poruszają wiele tematów duchowych, codziennych i psychologicznych, gdyż ksiądz Tomasz jest również psychologiem. Tak się złożyło, że ja od października również rozpoczynam studia psychologiczne, więc dla mnie jest to intrygujący i przede wszystkim gorący temat. Dostałam coś innego niż się spodziewałam, jednakże mimo to zostałam pozytywnie zaskoczona (…)

Całość artykułu dostępna jest pod tym adresem.

Ostatnia recenzja, której fragment prezentujemy w tym wpisie, została opublikowana pod tytułem Dwanaście rozmów o tym jak dobrze przeżyć swoje życie w ramach portalu granice.pl:

Książka Sankofa. Nie zmarnuj życia nie jest zbiorem gotowych recept dotyczących konkretnych sytuacji, choć wiele spraw zilustrowanych zostaje życiowymi przykładami. Rozmowy mają raczej prowokować do refleksji, do zadawania sobie pytań, przyjrzenia się przede wszystkim sobie samemu. Temu, jak żyjemy i dokąd zmierzamy. Zdaniem autorów osiąga się to, patrząc na wszystko, co już minęło, co nas ukształtowało, ale nie zatrzymując się w tym spojrzeniu wstecz. Przeszłość ma bowiem służyć pełniejszemu dziś, tu i teraz. Umiejętność uczenia się na błędach, wyciągania wniosków i pracy nad sobą to wyraz mądrości życiowej. Umiejętność dobrego wykorzystania wcale nie tak długiego czasu ziemskiej egzystencji, który jest nam dany (…)

Całość artykułu dostępna jest pod tym adresem